Czas wolny

Pomysł na weekend w Cieszynie. Dlaczego warto?

Miasto, które łączy dwa kraje. Słynie z ceramiki, kanapek i magnolii. Robi wrażenie.

Cieszyn. Miasto urokliwe i przyjazne. Z zabytkami, które powstały w średniowieczu. Z dobrym jedzeniem. I braćmi Czechami, do których możemy zajrzeć w każdej chwili. Choćby po to, by zjeść smażony ser i napić się czeskiego piwa. Cieszyn to dobry pomysł na jesienny weekend.

Wędrówkę warto zacząć na rynku, który otaczają piękne kamienice, a w jego centralnym punkcie znajduje się fontanna z figurą św. Floriana. Wzrok przyciąga biały budynek hotelu „Pod brunatnym jeleniem”. Eleganckie wnętrza, występy zespołów austriackich, wiedeńska kuchnia i kawa parzona na wiele sposobów - urokowi tego miejsca uległy koronowane głowy. Nocował tu cesarz Józef II Habsburg, ale też car Aleksander czy Maria Teresa, córka króla Ludwika XVI. To jednak przeszłość, dziś hotel jest nieczynny.

Kanapki i różowy jeleń

Cieszyn

W okolicach rynku znajdziemy dwa sklepy Społem, w których kupimy cieszyńskie kanapki. Świeże, robione ręcznie o świcie, ze śledziem, sałatką albo szynką. Kosztują 1,65 zł. 

W południe słuchamy hejnału, który rozlega się z wieży ratusza i ruszamy w stronę wzgórza zamkowego. Tam stoi najcenniejszy zabytek Śląska i jednocześnie jedna z najstarszych świątyń chrześcijańskich w kraju. Jak wygląda Rotunda św. Mikołaja? Zerknijcie na rewers banknotu 20-złotowego, gdzie zabytek jest uwieczniony.

Wieża Piastowska to gotycka wieża zamkowa z czternastego wieku. Koniecznie trzeba wspiąć się na jej szczyt (bilet kosztuje 3 i 6 zł). Z góry roztacza się piękny widok na polską i czeską stronę Cieszyna, ale też na rzekę Olzę i Beskid Śląski. Na wzgórzu szukamy jeszcze fragmentów piastowskiego zamku i pomników przyrody. Po tej wędrówce posilamy się słodkim co nieco w zamkowej kawiarni Presso. Wejścia do niej broni różowy jeleń, który stał się już symbolem Cieszyna.

- Jelonek przyjechał na święta w 2005 roku i miał być ciekawostką jako „miejski projekt rozweselający”. Stoi do dziś i ciągle wzbudza rozmaite emocje. My podchodzimy do tego z odrobiną poczucia humoru i bawimy się z kiczem – mówi Beata Mońka z Zamku Cieszyn.

Wchodzimy do Zamku, czyli Pałacu Myśliwskiego, dawnej rezydencji Habsburgów. Dziś działa tam Zamek Cieszyn, kiedyś zwany Śląskim Zamkiem Sztuki i Przedsiębiorczości. Zwiedzamy wystawę Śląska Rzecz z najlepszym dizajnem, który powstaje w naszym regionie. Mijamy Uliczkę Cieszyńskich Kobiet i ruszamy w dalszą wędrówkę.

Ceramika nad Olzą

Cieszyńska Wenecja

Pora na Cieszyńską Wenecję. To ulica Przykopa, położona malowniczo nad potokiem. W domkach znajdują się kawiarnie i galerie sztuki. Już wkrótce przeniosą się tam: Krytyka Polityczna i pracownia ceramiczna Bogdana Kosaka. Oba miejsca stacjonują jeszcze w budynku granicznym przy Moście Przyjaźni. Jednak ciągle ważą się losy tego obiektu, który dla wielu jest symbolem miasta.

Z kolei Bogdan Kosak, jeden z najbardziej znanych mieszkańców Cieszyna, prowadzi pracownię ceramiki. Projektuje filiżanki, kubki i talerze, prowadzi warsztaty ceramiczne. Ale zasłynął projektem dizajnerskich urn. A także pamiątek z Cieszyna, którymi były kawałki szkła wyłowione z Olzy i włożone do pudełka. Warto zajrzeć do jego pracowni, by popatrzeć, jak powstaje sztuka lub też kupić sobie oryginalną pamiątkę z tego miasta.

Nie przegapmy wizyty w ciekawym Muzeum Drukarstwa przy ul. Głębokiej.

Miasto Bolka, Leszka i Cieszka

Cieszyn. Studnia Trzech Braci

Kawałek dalej, przy ulicy Trzech Braci znajduje się studnia, która istnieje ponoć od średniowiecza. To tu, po długiej rozłące, mieli spotkać się bracia: Bolko, Leszko i Cieszko, którzy założyli miasto. Tak bardzo cieszyli się z tego spotkania! Wiadomo już, skąd wzięła się radosna nazwa miasta. Studnia zabezpieczona altaną stała się kolejnym symbolem Cieszyna. Jeśli chcemy do niego wrócić, musimy pamiętać o wrzuceniu do niej monety.

Pora przejść na czeską stronę. Starówka nie robi wrażenia. Ale warto zajrzeć do czeskiej gospody, by posilić się knedlikami lub smażonym serem. No i kupić czekoladę studencką. Nawet za złotówki.

Jak dojechać DO CIESZYNA?

Z Katowic do Cieszyna jest 90 km. Droga samochodem zajmie nam około godziny. Kursują też busy, które do Cieszyna dowiozą nas w 1,5 godziny. Gorszą opcją jest pociąg, tutaj nie obędzie się bez przesiadek, a minimalny czas przejazdu to ponad 2 godziny.

PS Do Cieszyna warto zajrzeć nie tylko jesienią. Wiosną trzeba, by zobaczyć kwitnące magnolie (powstał nawet Szlak Kwitnącej Magnolii). I cieszyniankę wiosenną – to rzadki kwiat, który rośnie tylko w okolicach Cieszyna. Odbywa się tu wiele wydarzeń kulturalnych, z których warto wpisać w kalendarz festiwal filmowy „Kino na Granicy” i międzynarodowy festiwal teatralny „Bez Granic”.

 

                               Zobaczcie więcej zdjęć z Cieszyna w poniższej galerii

 

Czytaj więcej

Napisz do autora k.glowacka@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Europejski Kongres MŚP