Czytasz: Kolejny cyberatak. Firmy padły ofiarą wirusa Petya

Kolejny cyberatak. Firmy padły ofiarą wirusa Petya

Trwa spotkanie Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego!

Na środę o godz. 11:00 Premier Beata Szydło zwołała Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego w związku z atakami cybernetycznymi w Europie i w Polsce. Po posiedzeniu Zespołu odbędzie się wspólna konferencja prasowa premier oraz szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka.

Wirus Petya atakuje!

Systemy komputerowe - m.in. na Ukrainie, Danii, Wlk. Brytanii i Holandii - padły we wtorek, 27 czerwca, ofiarą cyberataków. Szwajcarskie służby ds. cyberbezpieczeństwa podały, że za awarie systemów komputerowych, do których doszło we wtorek w Europie, odpowiedzialny jest wirus typu ransomware znany jako Petya.

Pierwszym celem zmasowanego ataku hakerskiego - wymierzonego w system bankowy i telekomunikacyjny, rządowe sieci komputerowe, najważniejsze lotniska w kraju, ciepłownie, elektrownie oraz stołeczne metro - była Ukraina.

CZYTAJ TAKŻE: Wirus Petya atakuje. Padły systemy sprzedażowe Inter Cars

Według doniesień, wśród zaatakowanych znalazły się m.in. działający głównie w branży transportu morskiego i energii duński koncern A.P. Moeller-Maersk oraz jej terminale w największym w Europie porcie w Rotterdamie, a także brytyjska firma WPP - gigant z branży reklamy i public-relations.

Ekspert komentuje - skalę problemu poznamy w środę

Szereg polskich firm zostało we wtorek zaatakowanych przez wirusa Petya - powiedział dyrektor biura zarządzania usługami bezpieczeństwa w Exatel Jakub Syta. Według niego, skala tego ataku będzie znana w środę. Wstępnie wiadomo, że ofiarą ataku w Polsce przyznały się kancelarie prawne, katowicka firma TNT, ale także firma spedycyjna Raben i InterCars.

- Mogę natomiast potwierdzić z całą pewnością, że szereg firm zostało zaatakowanych. W skrzynkach wielu firm znalazły się podejrzane maile, wiem o sporej liczbie wykrytych infekcji. Nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się w środę rano, że tych przypadków było naprawdę dużo - powiedział Jakub Syta, dyrektor biura zarządzania usługami bezpieczeństwa w Exatel.

Według niego, w Polsce cyberatak "rozkręcił się mocno" po godzinie 15.00 we wtorek, kiedy zaobserwowano pierwsze przypadki. Możliwe, że część osób po tej godzinie już nie pracowała, część komputerów została wyłączona. 

Zdaniem Syty, "infekcja jest interesująca", ma swój początek w złośliwym załączniku, po którego otwarciu zaczyna się szyfrować nie tylko stacja odbiorcy - wirus Petya stara się wyszukać wszystkie inne komputery w sieci wewnętrznej.

- Ta kampania się szybko rozpowszechnia w ramach organizacji. Jestem przekonany, że usłyszymy o dużej liczbie konkretnych firm, które zostały zaatakowane - dodał.

 

Czytaj więcej