Czytasz: „Polska cierpi na deficyt różnorodności”

„Polska cierpi na deficyt różnorodności”

Bronisław Komorowski, Henryk Mercik, Michał Ogórek i Robert Konieczny w wielkiej debacie Silesion.pl

Takiego starcia poglądów jeszcze nie było. Na 27. piętro najwyższego budynku w Katowicach zaprosiliśmy ludzi, którzy o Śląsku mówili różnym głosem.

Do obejrzenia debaty zaprasza Kamil Durczok:

- Z upodobaniem pielęgnujemy poczucie krzywdy. Nos, Ślunzoków, zawsze prali po pysku. Jak nie Niymce, to ruskie abo komunisty. Zawsze my zbiyrali po rzici.

Stereotyp krzywdzonego Śląska jest ciągle żywy. Skończyć się może tylko w jeden sposób. Kiedy naturalnie odejdzie pokolenie, które te krzywdy - prawdziwe, dramatyczne, niewyobrażalne czasem, a czasem wydumane - pamięta.

Wtedy przyjdzie czas rządów tych, którzy Śląsk widzą jak gigantyczną szansę. Po prawdzie, już tak jest. Niektórzy politycy, ale przede wszystkim lekarze, architekci, prawnicy i biznes, tu, na Śląsku, widzą swoją ogromną szansę. 

Ta debata pokazuje, jak trudno wymazać z pamięci dramat historii. I jak łatwo grać demonami przeszłości. Zdewastowali ten region, bo potrzebowali węgla. Zaniedbali go, bo mieli prawo, w końcu  górnikom płacili majątek. Mieli go gdzieś, bo rabunkowy fedrunek „na zawał”, dopiero dziś zamienia w gruzy całe dzielnice miast. Ale Śląśk, z niebywałą determinacją się dźwiga. Dlaczego? Bo ludzie, którzy tu mieszkają, wiedzą, że wartością jest praca. Ciężka harówa, niczym (prócz narzędzi) nie różniąca się od tego, co robili ich dziadowie i ojcowie. Więc mamy dziś Śląsk nowoczesny, dynamiczny, kulturowy, otwarty i tolerancyjny. 

Tę debatę trzeba obejrzeć. Nie tylko dlatego, że tak znakomici gości przyjęli zaproszenie Silesion.pl. Także dlatego, że MY, ŚLĄZACY, zawsze mówiliśmy innym głosem. 


Bronisław Komorowski przestrzegał przed aspiracjami Ruchu Autonomii Śląska. Co na jego zarzuty odpowie Henryk Mercik, jeden z liderów RAŚ i ŚPR? Jak zmieniający się Śląsk widzi Michał Ogórek? Czy Robert Konieczny czuje się śląskim czy polskim architektem?


- Polska w moim przekonaniu cierpi na deficyt różnorodności - mówi Bronisław Komorowski. - Trzeba uczyć współżycia z innymi ludźmi, inną wiarą, językiem, kulturą połączonych ta samą państwowością. To trzeba nadrabiać, ale mądrze poprzez wspieranie dumy regionalnej, kultury regionu. Pokazywania tego jako cząstki większej polskiej tożsamości - mówi Bronisław Komorowski.

Zdaniem Michała Ogórka Ślązacy mogą być nierozumiani przez resztę Polski. Jeszcze w czasach komunistycznych poza Śląskiem panowało przekonanie, że „szynka leży wszędzie na ulicy, gdzie w reszcie kraju to był rarytas.”

- Kiedy Edward Gierek dochodził do władzy, wszyscy chcieli być Ślązakami, chcieli żeby cała Polska była Śląskiem. Dziś już żaden region Śląskiem nie chce zostać - mówi Michał Ogórek.

- Zgodzę się, że Polska cierpi na deficyt różnorodności. Odmienność Śląska zarówno językowa, jak i kulturowa nie wymaga niczego innego niż troskliwego czułego podejścia ze strony Polski - mówi Henryk Mercik.

Zdaniem marszałka, Ślązacy musieli wykrzyczeć z siebie potrzebę autonomii. Przez lata komuny byli szykanowani i prześladowani.

- Musiał być czas, kiedy ludzie musieli to wykrzyczeć głośno. Okres komunizmu to był ciężki okres dla Ślązaków. Tęsknota za autonomią to tęsknota za samorządnością - mówi Mercik.

Bronisław Komorowski jest przeciwny „licytowaniu się poczuciem krzywdy”. Jego zdaniem wiele regionów kraju i grup społecznych zostało wtedy poszkodowanych. Zdaniem Michała Ogórka „Ślązacy nie lubują się w skargach”.

- W Polsce jest taka kultura, że wszyscy się skarżą. Ślązacy nie byli z tego z znani. To dowód na spolonizowanie Śląska - zauważa Michał Ogórek.

- Gdyby dokończona została reforma samorządowa na poziomie województw, nikt by nie mówił, że trzeba ją poszerzać. Po drugie obecnie rządzący nie mieliby narzędzi do odbierania nam tej samorządności - podkreśla Mercik.

Bronisław Komorowski jeszcze jako urzędujący prezydent powiedział: „takie ugrupowanie jak RAŚ uważam za zagrożenie”. Czy podtrzymuje swoją opinię?

- Podtrzymuję - mówi stanowczo Komorowski.  Autonomia to był projekt, który miał oderwać Śląsk do niemieckości. Mówiąc o autonomii Śląska w suwerennej Polsce musimy się zastanowić od kogo miałby się oddzielać? - dodaje.

- Śląsk zawsze garnął się do tych, którzy Śląsk szanowali. Nie tylko dlatego, że był bogaty i mógł wnieść materialne wiano. Ale tych, którzy szanowali śląską odmienność i tożsamość. Autonomia przedwojenna dobrze funkcjonuje w umysłach i sercach Ślązaków. To był symbol szacunku dla aspiracji Ślązaków - odpowiada Henryk Mercik.

- Chciałbym, żeby więcej Śląska było w Polsce - mówi prezydent Bronisław Komorowski. - Śląska mentalność, to szacunek do prawa, pracy, rodziny. Chciałbym, żeby więcej było w Polsce takiego myślenia i pracowitości - dodał.

Czytaj więcej