Relacja

Wynieśli z pożaru kotka

Zdążyli jeszcze przed strażakami. Z zadymionego mieszkania wynieśli małego kota. Teraz rodzina z Tychów dziękuje tutejszym policjantom.

- Nie ma nic lepszego w pracy policjanta, niż szczera wdzięczność osób, którym się pomogło – przyznają śląscy mundurowi. Wspominają sytuację sprzed kilku dni, gdy zapaliło się jedno z mieszkań przy ul. Trzy Stawy w Tychach. Policjanci na miejsce przybyli jeszcze przed strażakami.

Funckjonariusze upewnili się, że mieszkańcom nic nie grozi i zabezpieczyli miejsce zdarzenia. Zatroskana rodzina przyznała jednak, że w mieszkaniu zostały trzy koty.

Okazało się, że dwa z nich same uciekły, natomiast jeden siedział wystraszony, w bardzo zadymionym pomieszczeniu. Mundurowi długo się nie wahali. Jeden z nich poszedł po czworonoga. Wyniósł go z mieszkania i oddał go w ręce właścicielki. Rodzina właśnie oficjalnie podziękowała funkcjonariuszom. - Szczera wdzięczność dzieci, dla których zwierzaki są częścią rodziny, jest dla policjantów bezcenną nagrodą za wykonywaną pracę – mówi Barbara Kołodziejczyk, rzecznika prasowa tyskiej policji.

Czytaj więcej

 


 

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Długi weekend