Relacja

Policjanci uratowali snowboardzistę. Ten chciał ich pobić

Zjechał z trasy i znikł w śnieżnej zaspie. Pijanego snowboardzistę odnaleźli mundurowi pełniący służbę na stoku. Ten nie był jednak dozgonnie wdzięczny.

Policjanci dostali zgłoszenie o snowboardziście, który zjechał z trasy, wpadł w przepaść i zniknął w głębokim śniegu. Wraz z ratownikami GOPR-u ruszyli na poszukiwania.

Po półgodzinnej akcji - w odległości około 100 metrów od trasy narciarskiej w rejonie Jaworzyny - odnaleźli go w głębokiej śnieżnej zaspie. - Mężczyzna nie miał na ciele widocznych obrażeń. Po udzieleniu mu pierwszej pomocy przedmedycznej, mundurowi pomogli mu wydostać się na trasę – mówi oficer prasowy bielskiej policji. Dodaje, że mężczyzna był pijany.

Badanie alkomatem wykazało, że miał ponad 2 promile alkoholu. - W czasie interwencji mężczyzna stawał się jednak coraz bardziej agresywny. W pewnym momencie zaatakował interweniujących policjantów – mówi oficer.

Snowboardzistę szybko obezwładniono i zakuto w kajdanki. Trafił do policyjnego aresztu. Za atak na policjantów grozi mu do 3 lat za kratami.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Kultura