News

Połamał kundelkowi czaszkę. Jest wyrok!

Na rok bezwzględnego więzienia, zakaz posiadania psa i karę grzywny dąbrowski sąd skazał mieszkańca, który bestialsko potraktował czarnego kundelka.

Mieszaniec, którego służby nazwały Wiktorem, nie przeżyłby, gdyby nie pomoc...innego psa.

Zmaltretowanego Wiktora w lutym tego toku, na stosie śmieci, we wnęce między garażami przy osiedlu Leśna w Dąbrowie Górniczej, znalazł bowiem niewiele większy od niego rudo-biały Betis.

Ledwie oddychał. Miał rozległą ranę na łebku

Właściciel psa nie krył zdziwienia. Tłumaczył, że jego pupil musiał wywąchać Wiktora, bo podczas spaceru pod garaże podbiegał wielokrotnie. Gdy do wnęki podszedł dąbrowianin, okazało się, że ledwie żywy leży tu czarny mieszaniec. Na głowie miał sporą ranę. Mieszkaniec wezwał policję. Ta zaś służby weterynaryjne.

Właściciel tłukł psa tępym narzędziem

W klinice dla zwierząt okazało się, że Wiktor poza rozległą raną na głowie ma też poważne uszkodzenia czaszki - połamane oczodoły. - Właściciel musiał tłuc go tępym narzędziem. Pies ledwo uszedł z życiem - nie ukrywali inspektorzy z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt z Gliwic. Właśnie poinformowali, że cała sprawa znalazła swój finał w dąbrowskim sądzie. Policji udało się znaleźć zwyrodnialca, który skatował Wiktora.

Jaki jest wyrok?

Wyrok Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej, gliwicki OTOZ zamieścił na swoim profilu facebook’owym. Sprawca został skazany na rok bezwzględnego pozbawienia wolności, 10 letni zakaz posiadania zwierząt i nawiązkę w wysokości 800 zł. (…) „dopuścił się szczególnego okrucieństwa, znęcając się nad psem, poprzez bicie go po głowie twardym nieustalonym przedmiotem, czym zadał psu ból i cierpienie” - napisał sędzie w uzasadnieniu wyroku.

- To i tak za mało – powtarza się w komentarzach internautów.

fot: OTOZ Animals Gliwice

Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Wnętrza