News

Polacy nie czytają książek

Aż 63 proc. Polaków w ciągu ostatniego roku nie przeczytało żadnej książki.

37 procent czytelników, w tym 10 procent intensywnych, czyli takich, którzy przeczytali siedem i więcej książek – takie dane z zeszłego roku przedstawia Biblioteka Narodowa. Czytamy mało i ten trend utrzymuje się od kilku lat. Głośno mówi się o kryzysie, a dane określa się jako alarmujące. Pocieszające może być to, że liczba czytelników utrzymuje się na stałym poziomie. Czyli nie rośnie, ale też nie spada.

Najczęściej czytaliśmy "Trylogię"

Biblioteka Narodowa prowadzi badania czytelnictwa w Polsce od początku lat 90. Sprawdza też preferencje czytelnicze Polaków. Najczęściej wymienianym autorem książek czytanych w ubiegłym roku był Henryk Sienkiewicz. Zaraz za nim znalazła się E.L. James z „Pięćdziesięcioma twarzami Greya”. W pierwszej dziesiątce znaleźli się również autorzy: Paula Hawkins, Stephen King, Adam Mickiewicz, J.K. Rowling, Joanna Chmielewska, Danielle Steel, Stephenie Meyer i Katarzyna Bonda, a zaraz za nimi: Katarzyna Grochola i Małgorzata Kalicińska. Tak jak w poprzednich latach Polacy czytali przede wszystkim literaturę popularną: powieści sensacyjno-kryminalne i romansowo-obyczajowe. Zainteresowaniem cieszyły się książki stanowiące podstawę adaptacji filmowych.

Smartfon zamiast książki

Wojciech Ryszka, katowicki księgarz nie jest zdziwiony najnowszymi badaniami.

- Musimy mieć ładne mieszkanie, auto, ciało, jedzenie, ubrania i okładki książek na Instagramie. Tak bardzo się w tym zatracamy, że zapominamy tę ładną okładkę otworzyć – mówi Ryszka.

- Kiedyś jadąc pociągiem ludzie pochylali się nad książką, teraz jest to ekran naszego smartfona. Książka wciąż jest dobrem luksusowym, za który przeciętnie musimy zapłacić 30-50 zł, co w porównaniu do zarobków większości społeczeństwa, jest wydatkiem sporym – dodaje.

Ryszka widzi też problem w promowaniu czytelnictwa. - Wskażcie mi jakąkolwiek telewizję, portal czy też prasę, które wspominają o nowościach wydawniczych na pierwszych stronach lub też w paśmie największej oglądalności – tłumaczy.

Polacy nigdy dużo nie czytali

Tomasz Makowski, dyrektor BN, nie używa słowa „kryzys”. Jak mówi, w Polsce nigdy nie było zadowalająco. - Bywały takie okresy, jak na przykład na początku lat 90. gdy czytano więcej, ale nie jest tak, że w XIX w., w okresie międzywojennym czy też w PRL-u intensywnie czytano. Zwłaszcza, jeżeli weźmie się pod uwagę, że nie było wtedy internetu i książka była jedynym nośnikiem informacji. Obarczamy winą za spadek czytelnictwa internet, a prawda jest taka, że procent osób czytających w Polsce nigdy nie był wysoki – mówi Makowski.

Książki czytane w ubiegłym roku najczęściej były pożyczane lub otrzymywane od znajomych, kupowane lub pochodziły z księgozbioru domowego. Książki najczęściej kupują osoby aktywne zawodowo. Kobiety chętniej niż mężczyźni korzystają z zasobów znajomych. Z bibliotek w największym stopniu czerpią uczniowie i studenci. Coraz więcej osób deklaruje, że nie kupuje książek, coraz więcej jest takich gospodarstw domowych, w których nie ma żadnych książek (22 proc.). Rośnie odsetek domów, w których znajdują się wyłącznie podręczniki i książki dla dzieci. Większość domowych bibliotek składa się z mniej niż 50 tomów (64 proc.), a posiadanie księgozbiorów liczących co najmniej 500 książek zadeklarowało około 2 proc. badanych.

- Literatura dziecięca jest najbardziej stabilnym segmentem sprzedażowym na rynku księgarskim. Jest więc światełko w tunelu, że za kilka-kilkanaście lat te procenty czytelnicze jednak wzrosną - dodaje Ryszka. 

Będą czytać książki na rynku

Z okazji Międzynarodowego Dnia Książki, który przypada 23 kwietnia (niedziela), organizowane jest wspólne czytanie na katowickim rynku w ramach projektu #ZaczytaneKatowice. Hasło, wokół którego się zgromadzimy brzmi: #CałySlaskCzytaPopulistom. Będziemy czytać fragmenty takich autorów, jak: Kołakowski, Orwell, Skarga, Miłosz, Arendt, Tischner, Lipski, Ortega y Gasset.

Co więcej, wspólnemu czytaniu towarzyszy akcja: #PodzielSięKsiążką. Jeśli macie w domu książki, które moglibyście podarować Nieznajomemu lub Nieznajomej, to w niedzielę będzie ku temu okazja. Organizator, czyli Jarosław Makowski zachęca: - Dzieląc się książką, dzielimy się swoim światem z innymi. I zachęcamy do czytania. Kto czyta, mówi Umberto Eco, żyje dwa razy.

Wspólne czytanie będzie w niedzielę o godz. 12 na Placu Kwiatowym w Katowicach.

Czytaj więcej

Napisz do autora k.glowacka@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Historia naszego regionu