Czytasz: Polacy mają żelazne płuca? Oddychamy trującym powietrzem

Polacy mają żelazne płuca? Oddychamy trującym powietrzem

Oddychamy najgorszym powietrzem w Unii Europejskiej. Ale nie mamy tej świadomości. Normy szkodliwych pyłów muszą być przekroczone kilkakrotnie, żeby został wprowadzony alarm smogowy!

Polacy muszą mieć żelazne płuca, skoro oddychają tak zanieczyszczonym powietrzem. Statystyki są jednak tragiczne. Co roku, około 50 tysięcy ludzi przedwcześnie umiera z powodu smogu. Smog jest niebezpieczny zwłaszcza dla ludzi starszych, dzieci, kobiet w ciąży i chorujących na astmę oraz z problemami krążenia.

Jak jest w Polsce, a jak w pozostałych europejskich krajach?

Według Światowej Organizacji Zdrowia, poziom dopuszczalny stężenia średniodobowego dla pyłu PM10 wynosi 50 µg/m3 oraz 25 μg/m3 dla groźniejszego PM 2,5.

200 µg/m3 to poziom informowania o smogu, a alarm ogłasza się w momencie przekroczenia normy powyżej 300 µg/m3 i poziom ten może być przekraczany nie więcej niż 35 razy w ciągu roku.

Bardzo łatwo można te normy porównać z obowiązującymi w innych krajach europejskich. Alarm ogłasza się, kiedy normy pyłu PM10 wynoszą: 75 µg/m3 we Włoszech, 80 we Francji, 100 na Węgrzech i w Czechach, 150 na Słowacji.

- Poziomy informowania o zagrożeniu są w naszym kraju bardzo wysokie. Nikt nie narzuca państwom regulacji w tym zakresie. Kraje mają dowolność w informowaniu i alarmowaniu o smogu – mówi Patryk Białas, Katowicki Alarm Smogowy.

- Pojawia się otwarte pytanie o to, czy my mamy bardziej odporne płuca niż Francuzi czy Czesi – dodaje.

Mamy prawo wiedzieć, jakim powietrzem oddychamy

Ministerstwo Środowiska wysoki próg alarmowania o smogu tłumaczy tym, że nie chce straszyć mieszkańców. Chodzi też o to, żeby Polacy nie przyzwyczaili się do alarmu, a przez to nie zaczęli go ignorować.

Mówi Białas: - To jest nieuczciwe, bo mamy prawo wiedzieć, jakim powietrzem oddychamy. Powiem więcej, to jest skandaliczne, że tak lekko traktujemy tak poważny temat. A smog to nie jest problem teoretyczny, to realne zagrożenie dla naszego zdrowia i życia.

Polski Alarm Smogowy bezskutecznie walczy o to, by poziomy szkodliwych pyłów PM10 oraz PM2,5 dopasować do europejskich standardów. Ponadto, Ministerstwo Środowiska powinno opracować ogólnopolskie wytyczne w zakresie skutecznego informowania mieszkańców o wysokich stężeniach oraz katalog doraźnych działań i procedur, które powinny być stosowane przy przekroczeniu poziomu alarmowego.

Co na to Katowice?

291 mln złotych Katowice planują wydać na wymianę przestarzałych źródeł ciepła w komunalnych budynkach wielorodzinnych. Kwotą 235 mln zł planują dofinansować ten sam cel w mieszkaniach i domach należących do katowiczan (176 mln pochodzić będzie ze środków własnych, reszta z zewnętrznych). Dodatkowe 39 mln zł mogą pochłonąć podobne inwestycje w nieruchomościach, w których gmina Katowice jest udziałowcem wspólnot mieszkaniowych. To najważniejsze projekty na ten rok bezpośrednio ograniczające niską emisję.

Na rok 2018 w katowickim magistracie złożono wnioski na zmianę 1 854 systemów grzewczych oraz montaż 282 instalacji OZE.

Także 100 mln zł na opracowanie technologii poprawy jakości powietrza i zmniejszanie skutków jego zanieczyszczeń dla zdrowia ma zapewnić projekt „Silesia pod błękitnym niebem”. Jak? Poprzez rozwój technologii mających poprawiać jakość powietrza oraz walczyć z zagrożeniami wynikającymi z wpływu zanieczyszczeń na człowieka.

Czytaj więcej