News, Komentarz

Pechowa "Pogoria". Dlaczego znów się wykoleiła?

W sobotę, prawie w tym samym miejscu, po raz drugi wykoleił się pociąg z Gdyni do Bielska-Białej. Pytamy, co się wydarzyło?

W sobotę w nocy doszło do kolejnego wypadku pociągu TLK Pogoria relacji Gdynia-Bielsko-Biała. Na stacji Subkowy wykoleiły się jego dwa wagony. Na szczęście tym razem nikomu nic się nie stało, a część składu, która nie uległa uszkodzeniu, po kilku godzinach ruszyła w dalszą podróż.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że stacja Subkowy znajduje się zaledwie kilkanaście kilometrów od stacji Smętowo, gdzie pod koniec sierpnia wykoleił się pociąg tej samej relacji.

W sobotę "Pogorią" podróżowało ponad 200 pasażerów. Nikt nie ucierpiał. 30 sierpnia natomiast, kiedy pociąg wykoleił się na stacji Smętowo Graniczne, poszkodowanych zostało 28 osób.

Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy PKP Polskich Linii Kolejowych mówi, że wstępnie stwierdzono, iż przyczyną sobotniego wykolejenia się dwóch wagonów pociągu Pogoria w rejonie stacji Subkowy był błąd pracownika nastawni.

- Dokładne okoliczności zdarzenia ustali specjalna komisja – mówi Siemieniec. - Na jej wyniki poczekać będzie trzeba minimum do 30 dni – dodaje.

Siemieniec zaznacza, że na podstawie dotychczasowej wiedzy można powiedzieć, że jedyne co łączy zdarzenie ze Smętowa z tym na stacji Subkowy, to... linia kolejowa między Tczewem a Bydgoszczą. W zdarzeniach brały bowiem udział dwa różne pociągi o tej samej nazwie.

Siemieniec przypomina ponadto, co było przyczyną sierpniowego wykolejenia pociągu Pogoria. - Maszynista pociągu towarowego, który wyjeżdżał z bocznego toru, nie zatrzymał się przed sygnałem stój – mówi Siemieniec.

Wychodzi więc na to, że obydwa zdarzenia, choć dotyczyły pociągów "Pogoria" relacji Gdynia-Bielsko-Biała, i wydarzyły się w bliskiej odległości, nie miały ze sobą nic wspólnego. 

Czytaj więcej

Napisz do autora a.smolak@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Video