News

Podwyżki w Tesco. "Na waciki"

Tesco Polska zaproponowało podwyżki w wysokości 50 złotych brutto na etat pracowniczy. “To jest jawna kpina” - komentuje Patryk Kosela, rzecznik WZZ "Sierpień 80". Będzie strajk?

Przypomnijmy, że brytyjska sieć handlowa już w marcu zapowiedziała poważne zmiany w swoich strukturach. Przedstawiciele sklepu zadeklarowali wówczas redukcję etatów, transfery pracowników do innych jednostek, zmiany stanowisk. Przeobrażenia dotknęły ponad 700 osób w całej Polsce.

>> CZYTAJ: Tesco: będą zwolnienia grupowe na Śląsku <<

KPINA, NIE PODWYŻKI

We wtorek Tesco Polska zaproponowało pracownikom podwyżki. Dodatkowe 50 złotych brutto ma wpłynąć na konta pracowników na etacie.

- Jest to jawna kpina! Pracownicy tej sieci handlowej już nazwali tę jakże hojną ofertę spółki "dodatkiem na waciki" i ochłapami - pisze w oświadczeniu prasowym Patryk Kosela, rzecznik prasowy WZZ "Sierpień 80".

Tym bardziej, że związkowcy w lutym wnioskowali m.in. o 400 złotych podwyżki dla pracowników podstawowych, koordynatorów oraz pracowników magazynów, 200 złotych dla kierowców oraz 150 zł premii za brak absencji chorobowej.

BĘDZIE KOLEJNY PROTEST ZBIOROWY?

Cztery organizacje związkowe: WZZ "Sierpień 80", NSZZ "Solidarność 80", OPZZ "Konfederacja Pracy" i ZZ Pracowników Handlu skierowały pismo do zarządu brytyjskiego sklepu.

Związkowcy zapowiadają rozpoczęcie działań zmierzających do wszczęcia procedury sporu zbiorowego w Tesco.

- To umożliwi protesty, a po wyczerpaniu wszystkich etapów sporu zbiorowego, także strajk - pisze Kosela.

Pierwszy strajk płacowy brytyjskiego giganta odbył się po raz pierwszy w Polsce w Tychach, w 2008 roku. Wówczas pracownicy sieci hipermarketów domagali się podwyżek. Kwota wynagrodzeń dla kasjerów wynosiła wtedy 1199 złotych brutto.

Czytaj więcej

Napisz do autora k.pilawa@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Zdrowie