Czytasz: Darmowe podręczniki na "Dobry Start". Tylko dlaczego zniszczone?

Darmowe podręczniki na "Dobry Start". Tylko dlaczego zniszczone?

Rodzice uczniów z Czeladzi podzielili się wrażeniami odnośnie otrzymanych przez pociechy podręczników na Fcebooku. Okazało się, że ich stan pozostawia wiele do życzenia.

Ile  kosztuje powrót pociechy do szkoły? Koniec wakacji od zawsze zwiastował grubsze wydatki dla rodzica. Pojawił się pomysł, jak pomóc rodzinom w uzupełnieniu szkolnej wyprawki.

Z końcem roku szkolnego podopieczni oddają podręczniki do szkolnej biblioteki, która po wakacjach oddaje zebrane książki za  darmo w ręce nowych uczniów. W ten sposób żadne dziecko nie zostanie bez podręcznika, dodatkowo dzieci może ucieszyć kilka pozostawionych ołówkiem odpowiedzi do zadań - prezent od kolegów ze starszej klasy, ale co jeśli kogoś poniosła fantazja ?

Rodzice uczniów z Czeladzi podzielili się wrażeniami odnośnie otrzymanych przez pociechy podręczników na Facebooku. Okazało się, że ich stan pozostawia wiele do życzenia. I nie jest to jednostkowy przypadek. Dotarły do nas zdjęcia książek, które są mocno zniszczone.

Popisane, pełne karykaturalnych rysunków, plam i potargane

Pojawia się pytanie czy taki stan podręcznika ma bezpośredni wpływ na jakość przekazywanej wiedzy? Jedni rodzice twierdzą, że wciąż jest różnica między “dostać”, a “kupić”. Inni z kolei deklarują, że kupią dziecku książkę na własną rękę dla jego wygody, bo przecież taki podręcznik nie zachęca do nauki... wręcz przeciwnie. No i kto za szkody zapłaci? To zastanawia rodziców dzieci z Czeladzi, które na dobry start roku szkolnego dostały zdezelowane książki.

Dzieci powinny dbać o książki, a prawda jest taka, że powinni nauczyć ich tego rodzice.

Nie jest za darmo. Osoby pracujące zapłaciły za to w podatkach.


To jest normalnie syf, a nie książka. To nawet nie zachęca do nauki

- mówią rozczarowani rodzice dzieci z Czeladzi.

Darmowe materiały dydaktyczne udostępniane są przez szkolne biblioteki dla uczniów ośmiu klas podstawówki to nowy pomysł Ministerstwa Edukacji. Rodzice muszą we wrześniu podpisać oświadczenie o stanie, w jakim ich dzieci otrzymały podręczniki i zobowiązują się do poniesienia kosztów w wypadku uszkodzenia podręcznika. A co w momencie, w którym w obieg poszła książka uszkodzona? Czy przy zwracaniu materiałów pod koniec czerwca rodzice będą proszeni o zwrot kosztów?

Książka jest zniszczona i trzeba odkupić lub za nią zapłacić. Rodzice odkupili czy też zapłacili, teraz widać, że odkupione książki leżą na półce a te zniszczone i tak trafiają do uczniów. Kpina - to fragment dyskusji rodziców.

MInisterstwo Edukacji Narodowej podaje wytyczne, według których każdy podręcznik ma być w obiegu przez 3 lata

Problem polega na tym, że książki uczniów z Czeladzi rozpadają się w rękach, więc ciężko tu mówić o takiej żywotności. Po naszej interwencji Urząd Miasta sprostował zaistniała sytuacje.

- Jak ustaliliśmy, szkoła zamówiła nowe podręczniki w miejsce najbardziej zniszczonych i czeka na dostawę od wydawcy. Do czasu otrzymania nowych książek, tymczasowo zostały wydane podręczniki zniszczone, tak aby uczniowie mogli z nich korzystać, do czasu otrzymania nowych - mówi Karolina Juryniec, inspektor ds. edukacji w Czeladzi.

Rodzice dzieci z Czeladzi nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności za zniszczone materiały, a ich pociechy otrzymają nowe podręczniki już wkrótce. Kamień z serca, bo wartość wyprawki szkolnej potrafi sięgać 500 złotych.