News

Pobiegną nocą ze światłami. Po co?

Założą czołówki i buty do biegania. Spotkają się w Parku Śląskim, by po raz piąty wziąć udział w wyjątkowym biegu!

Już po raz piąty biegacze i miłośnicy gór oraz sportu wystartują w Biegu dla Słonia, memoriale upamiętniającym tragicznie zmarłego himalaistę Artura Hajzera.

Źródło: Bieg dla Słonia 

Uczestnicy, jak co roku wystartują o godzinie 22 ze Stadionu Śląskiego i pokonają dystans niespełna 7 kilometrów alejkami Parku Śląskiego.

Biegli już wielcy himalaiści

W dotychczasowych edycjach imprezy na starcie stanęło już ponad 5 tysięcy osób. Wśród nich nie zabrakło też członków wypraw organizowanych w ramach Polskiego Himalaizmu Zimowego takich jak Adam Bielecki i Artur Małek, którzy razem z Tomaszem Kowalskim i Maciejem Berbeką jako pierwsi zimą zdobyli leżący w Karakorum ośmiotysięcznik Broad Peak. Obecni byli także Janusz Majer, Krzysztof Wielicki, czy Ryszard Pawłowski.

Impreza nie ma charakteru rywalizacji sportowej. Nie ma klasyfikacji, pomiaru czasu czy zwycięzców. Jest za to morze świateł i pozytywnej energii, które już w najbliższy piątek ponownie rozświetli parkowe alejki. Udział w biegu jest bezpłatny. Wszystkie szczegóły znajdują się na stronie biegu.

Pomysłodawcą wydarzenia jest Marcin Rudzki, dziennikarz i miłośnik gór, który, wspólnie z ultra maratończykiem Augustem Jakubikiem zorganizował po raz pierwszy Bieg dla Słonia w miesiąc po śmierci Hajzera.

Na Hajzera mówili "Słoń"

Artur Hajzer był taternikiem, alpinistą i himalaistą. Na koncie ma siedem ośmiotysięczników. Wspinał się z Jerzym Kukuczką, Wandą Rutkiewicz i Krzysztofem Wielickim. Był twórcą i szefem programu Polski Himalaizm Zimowy 2010-2015. W ostatnich latach mieszkał w Mikołowie, w dzielnicy Kamionka. Zginął 7 lipca 2013 roku podczas wyprawy na Gaszerbrum I w Karakorum. Był silny i uparty, a w środowisku wspinaczkowym miał pseudonim „Słoń”.

Czytaj więcej

Napisz do autora k.glowacka@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Kultura