Relacja

Po ataku nożownika dwie osoby nadal w stanie krytycznym

Nic nie wskazuje na atak terrorystyczny. Mężczyzna leczył się psychiatrycznie.


27-letni nożownik ze Stalowej Woli, który w piątek zabił jedną osobą a ranił osiem, trafił na trzy miesiące do aresztu - postanowił o tym tamtejszy sąd rejonowy.

W sobotę rano w szpitalach nadal przebywało siedmioro rannych w wyniku ataku nożownika, do którego doszło w piątek po południu w Stalowej Woli. Stan dwóch jest nadal krytyczny – poinformowała rzeczniczka wojewody podkarpackiego Małgorzata Waksmundzka-Szarek.

Ranni i ofiara śmiertelna

Siedem osób hospitalizowanych jest w szpitalach w Tarnobrzegu, Stalowej Woli, Nisku i Sandomierzu. Jak podała w komunikacie rzeczniczka, stan sześciu jest ciężki, w tym dwie osoby znajdują się w stanie krytycznym, a jedna w stanie stabilnym.

 Dwie osoby, z dziewięciu, które od piątkowego wieczora pozostawały w szpitalach, zostały wypisane.

 Nożownik to 27-letni mieszkaniec Stalowej Woli. W piątek około godz. 15 zaatakował klientów galerii handlowej przy ul. Chopina w Stalowej Woli.

W wyniku jego ataku poszkodowanych zostało 10 osób, w tych siedem ciężko, z których jedna, 50-letnia kobieta zmarła. Mężczyznę ujęli klienci galerii i przekazali policji.

Policja zapewnia, że nic nie wskazuje na to, aby był to atak terrorystyczny lub wynikał z pobudek ideologicznych. Podała też, że mężczyzna leczył się psychiatrycznie.

Zarzut zabójstwa wielu osób

- Nożownik przyznał się do ataku, ma zarzut usiłowania i dokonania zabójstwa wielu osób - poinformował  Janusz Woźnik, szef Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu, która przejęła śledztwo w tej sprawie.

Woźnik wyjawił, że w czasie przesłuchania w prokuraturze mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Jak dodał, z wyjaśnień wynika, że podejrzany za swoje niepowodzenia życiowe obwinia społeczeństwo, ale nie podał jednoznacznie motywów swojego działania.

Jak mówił Woźnik, podejrzany podawał sprzeczne wyjaśnienia: raz mówił, że planował atak, innym razem temu zaprzeczał. Przyznał, że kupił dwa noże szturmowe, które – jak mówił – służą do ataku, a nie obrony. Mówił też, że atakował ludzi dorosłych, ale było mu obojętne, czy jest to kobieta, czy mężczyzna.

Woźnik dodał, że podejrzany atakował ludzi w klatkę piersiową, plecy, jamę brzuszną. Nożownik przyznał również, że leczył się psychiatrycznie, ale zaprzeczył, by zażywał narkotyki czy dopalacze.

Za zarzucane mężczyźnie czyny grozi kara od 8 do 15 lat pozbawienia wolności albo 25 lat, albo dożywocie.

Nożownik to 27-letni mieszkaniec Stalowej Woli.

W piątek około godz. 15 zaatakował klientów galerii handlowej przy ul. Chopina w Stalowej Woli. Mężczyznę ujęli klienci galerii i przekazali policji.

W wyniku ataku poszkodowanych zostało 10 osób, w tym siedem ciężko, z których jedna – 50-letnia kobieta zmarła. W sobotę rano rzeczniczka wojewody podkarpackiego Małgorzata Waksmundzka-Szarek informowała, że stan sześciu jest ciężki, w tym dwie osoby znajdują się w stanie krytycznym, a jedna w stanie stabilnym; dwie osoby zostały już wypisane.

 Ze względu na dużą liczbę świadków zdarzenia Stalowowolski Ośrodek Wsparcia i Interwencji Kryzysowej uruchomił pomoc psychologiczną zarówno dla świadków, jak i rodzin osób poszkodowanych. Potrzebujący pomocy psychologicznej proszeni są o kontakt z dyrektor ośrodka Katarzyną Rogalą – 503047267.

Wojewoda podkarpacki Ewa Leniart zaapelowała wczoraj za pośrednictwem mediów do wszystkich świadków, którzy telefonami filmowali to zdarzenie, aby uszanowali poszkodowanych i ich rodziny i nie publikowali filmów w internecie, ale przekazali je prokuraturze lub policji, ponieważ mogą pomóc w śledztwie. (PAP)

 autor: Agnieszka Pipała

 

Czytaj więcej

 

Zmiana kategorii na: Europejski Kongres MŚP