Relacja

Play zbuduje maszt w Sosnowcu, a ucierpi…Dąbrowa

Kilkudziesięciu mieszkańców ul. Dębowej w Dąbrowie Górniczej zebrało się wczoraj pod feralną działką. - Tu zbudują nam maszt telekomunikacyjny. Nie pozwolimy! – protestowali.

Aldona Hacik do domu jednorodzinnego w okolicy ul. Dębowej wprowadziła się 3 miesiące temu. Szybko okazało się, że sąsiedztwo może nie być takie, jakie sobie wymarzyła. - Zaraz zbudują nam tu 34-metrowy maszt z kilkunastoma, o ile nie kilkudziesięcioma antenami. Gdybym wiedziała, dwa razy zastanowiłabym się nad przeprowadzką – przyznaje.

Na środowy wieczorny protest wzięła swoją 3-letnią wnuczkę Marysię. - Szczególnie o nią mi chodzi, przecież to mocne promieniowanie – żaliła się dąbrowianka. I pokazywała na zarośniętą działkę, po drugiej stronie ulicy. To tu, prawdopodobnie jeszcze w tym roku Play zbuduje maszt telekomunikacyjny.

Powstanie na sosnowieckiej ziemi, ale ucierpią dąbrowianie

- To prywatna działka. Właściciel nie mógł tu nic zbudować, więc się jej pozbył - tłumaczył Andrzej Grębosz, jeden z głównych organizatorów pikiety. Co ciekawe, teren w pobliżu DK-94, niedaleko Makro, to już administracyjnie Sosnowiec. - Ucierpią zaś mieszkańcy Dąbrowy Górniczej. Niby dlaczego tak ma być? - pytała jedna z protestujących. - To chyba największy paradoks. Nie możemy nawet poskarżyć się prezydentowi naszego miasta – zaznaczał Grębosz.

Nie załamują rąk. Skarżą się w Katowicach

Zamiast czekać na rozpoczęcie budowy, mieszkańcy zwrócili się już do sosnowieckiego magistratu. - Ten zgodził się na inwestycję, zresztą niestety zgodnie z prawem, bo jeśli spełni się określone warunki, wydział architektury praktycznie nie ma wyjścia – mówił Grębosz. Ale mieszkańcy nie załamują rąk. - Zaskarżyliśmy taką decyzję. Naszą skargę rozpatrzy Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Katowicach – wyjaśniał zebranym dąbrowski radny Edward Bober.

NIK: anten szybko przybywa

Mieszkańcy najbardziej obawiają się skutków zdrowotnych wynikających z ustawienia im pod domami masztu. I mają rację, bo zgodnie z kontrolą NIK, operatorzy komórkowi, krótko po uruchomieniu masztu, zwiększają moc instalowanych na wierzchołku anten. - Nie ma co do tego jednoznacznych przepisów – mówili w środę organizatorzy protestu. Zapewniali, że to dopiero początek ich walki.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Szkoła