Czytasz: Plac zabaw zamknięty. Runął na niego dąb

Plac zabaw zamknięty. Runął na niego dąb

O wielkim szczęściu mogą mówić mieszkańcy dąbrowskiego blokowiska przy ul. Wyspiańskiego. Na plac zabaw runął tu spory dąb. - Dobrze, że nikt się akurat tutaj nie bawił – mówią.

Huśtawki, konik, trochę drabinek. Ot, zwykły osiedlowy plac zabaw. W piątek zrobiło się o nim jednak głośno. - Była wichura, wiatr złamał rosnący tutaj dąb. Runął na sam środek placu – relacjonuje pani Agnieszka, mieszkanka bloku przy ul. Wyspiańskiego w Dąbrowie Górniczej. Dodaje, że drzewo było stare i pokaźne. - Dąb miał kilkanaście metrów. Aż trudno pomyśleć, co mogłoby się stać, gdyby na placu były dzieci - przyznaje pani Agnieszka.

Służby miejskie szybko uporały się z drzewem. - Szczęście, że dzieciom nic się nie stało – mówią strażacy. W niedzielę po dębie zostały już tylko wióry i część korzeni. Drzewo zniszczyło jednak jedną z huśtawek i ogrodzenie po obu stronach placu zabaw. Plac zabaw został zamknięty. Strażacy opasali go biało-czerwoną taśmą.

Teraz sprawą zajmuje się dąbrowska policja. - Dąb był w środku spróchniały, sprawdzimy czy nie doszło do zaniedbania ze strony zarządcy – mówi oficer dyżurny policji w Dąbrowie Górniczej.

Czytaj więcej