Sztuka

Piła jest jak kobieta

Przed nami premiera sztuki „Na dnie” Maksyma Gorkiego. Reżyser osadza akcję w reality show. A jeden z bohaterów dostaje piłę. Nie, nie jest drwalem. Zagra na niej „Marsz żałobny” Chopina.

"Na dnie". Fot: Maciej Stobierski

Gorki - rosyjski pisarz i publicysta, był inicjatorem socrealizmu w literaturze. Reżyser Paweł Świątek umieszcza akcję dramatu „Na dnie” w reality show „Zaczadzeni”. Uczestnicy walczą o przetrwanie. Przez dwanaście miesięcy mają dowieść umiejętności radzenia sobie w ekstremalnej sytuacji życiowej, na granicy ubóstwa. A miliony przed telewizorami przyglądają się ich zmaganiom. Wśród uczestników jest Aloszka. - To muzyk, któremu nie do końca w życiu wychodzi. Nie radzi sobie z rzeczywistością i znajduje się na dnie. Trafia do programu „Zaczadzeni” z zamiarem polepszenia swojej sytuacji – mówi Sebastian Węgrzyn, aktor.

- Gra na pile, bo to oryginalny instrument. Chce tym samym podbić świat. To jego pomysł na wyjście z trudnej sytuacji życiowej – dodaje.

Byliśmy w Teatrze Zagłębia na próbie gry na pile. Zobaczcie wideo:

Narzędzie i jednocześnie instrument

Reżyser wymyślił, że Aloszka zagra na pile. Co na to aktor? Mijają godziny prób, ale – jak sam przyznaje – idzie mu dobrze, choć to bardzo trudny instrument. Bo piła jest narzędziem i jednocześnie instrumentem muzycznym.

- Domyślam się, że kiedyś drwal przy cięciu drewna wydobył dźwięk, który mu się spodobał. Dziś to ciekawostka. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do brzmienia piły – mówi Leszek Sojka, skrzypek i muzyk, który uczy aktora gry na pile.

- Jej brzmienie przypomina dźwięk grozy, histerii, jęku. A jeśli poświęci się więcej czasu to można wydobyć z niej wzruszające melodie - dodaje.

Można się przeciąć!

Czy jest trudno? Węgrzyn odpowiada, że bardzo trudno, choć wygląda to prościej niż się wydaje. Piłę trzeba odpowiednio trzymać i pamiętać o napięciu w nadgarstku i palcach. Im wyższy dźwięk, tym piła jest niżej. Trzeba też dobrze trzymać smyczek. - Potrzebny jest słuch muzyczny, trzeba ćwiczyć, obyć się z instrumentem, by czuć się swobodnie. Można się przy tym przeciąć, trzeba uważać, gdy sięgo nosi czy gra. Piłą można ciąć, a my akurat gramy - mówi Sojka. 

Piła nie jest instrumentem wirtuozowskim i nie wszystko można na niej zagrać. Raczej pieśni wolne, nabożne, arie z opery też pięknie brzmią.

- Nauczyciel często powtarza, że żeby wydobyć dźwięk to do piły trzeba podejść jak do kobiety. Liczy się delikatność, delikatność i jeszcze raz delikatność – mówi aktor.

Każdy może zaśpiewać z Aloszką

Węgrzyn zagra „Marsz żałobny”, utwór kojarzący się z popularnym napojem gazowanym i słynne „Hej sokoły”. Tę ostatnią pieśń będzie można zaśpiewać z Aloszką w niedzielę o godz. 15:30 na sosnowieckiej Patelni. Szczegóły znajdziecie TUTAJ.

A premiera „Na dnie” w najbliższą sobotę o godz. 18 w Teatrze Zagłębia w Sosnowcu.

Czytaj więcej

Napisz do autora k.glowacka@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Gala BCC