Czytasz: Piknik dla wolności
02:47
W Parku Śląskim zorganizowano rodzinny piknik ponad podziałami, choć tylko w gronie opozycji.

- Można przyjść i cieszyć się wolnością - mówi Jarosław Marciniak - w kraju, który jeszcze jest wolny, wydaje się być wolny - dodaje.

Szczęśliwie, rodzinnie, radośnie, razem bez względu na poglądy, bez względu na zapatrywania polityczne, ale... w gronie opozycji. Można było przyjść, cieszyć się tym dniem razem z przyjaciółmi w rodzinnej atmosferze, w formule pikniku, a nie marszu ani manifestacji. Po co?

- Żeby uczcić dzień, który przełamał sytuację w Polsce; który pokazał, że jeden system mógł się skończyć w sposób zarówno bezkrwawy, jak i pokojowy: w toku rozmów, negocjacji. Pokazaliśmy, że potrafimy przejść przez pewien proces wspólnie i jesteśmy w wolnym, szczęśliwie dobrze rozwijającym się kraju od ponad 20 lat - mówi Jarosław Marciniak, lider śląskiego KOD.

Zdaniem Jarosława Marciniaka od tego optymistycznego obrazu odstają ostatnie dwa lata. Tego samego zdania jest Krystyna Szumilas. 

- 4 czerwca 2017 roku wiemy, że nic nie jest dane na zawsze, że o wolność trzeba walczyć i dzisiaj, niestety, też jest taki czas, że musimy walczyć o podstawy demokracji. O tym w tym radosnym dniu świętowania trzeba też pamiętać - mówi posłanka PO.


Dla Adam Szymczyka wspólny piknik jest dowodem na to, że opozycja może współpracować nawet jeżeli dochodzi do różnicy zdań.

- Spotykamy się tutaj dlatego, żeby o tym święcie pamiętać. Jesteśmy tutaj w trójkę ponad podziałami: my, Kodziarze oraz Platforma Obywatelska. Udało nam się to zorganizować, mimo tego że w jakiś sposób się różnimy, ale mamy wspólne cele - mówi Adam Szymczyk.

4 czerwca 1989 roku. Co to był za dzień? 

Dla Agaty Stemplewskiej to były pierwsze wolne wybory, w których mogła wziąć udział.

- Radość, której człowiek jeszcze w pełni nie rozumiał, bo wychował się w komunizmie. Uświadomienie sobie tej wolności przyszło z czasem. A zwłaszcza kiedy się ją straciło. To co w tej chwili się dzieje pozwala nam na tym większe przywiązanie do tego święta - mówi Agata Stemplewska.

Poseł Marek Wójcik miał wtedy dziewięć lat. Chociaż nie pamięta tamtych czasów, to jego zdaniem pozwoliły zmienić Polskę.

- Były wprawdzie częściowo wolne, ale dzięki późniejszym zmianom w parlamencie, który zosatał wybrany 4 czerwca udało się stworzyć rząd Tadeusza Mazowieckiego  i rzeczywiście zbudować wolną Polskę - mówi poseł PO.

Zdaniem Marka Wójcika, zarówno ludzie jego pokolenia, jak i kolejnych powinni być wdzięczni wszystkim tym, dzięki którym te zmiany mogły nastąpić.

 

Czytaj więcej