Czytasz: Tarnowskie Góry: Pijany kierowca wjechał w latarnię

Tarnowskie Góry: Pijany kierowca wjechał w latarnię

Kierowca po kolizji próbował uciec. Zatrzymał go policjant, będący świadkiem zdarzenia.


W sobotni wieczór zastępca naczelnika Wydziału ds. Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców z komendy wojewódzkiej w Katowicach jechał prywatnym samochodem w kierunku Strzybnicy. Uwagę policjanta zwróciło dziwne zachowanie na drodze osobowego renault, które jechało bezpośrednio przed nim. Gdy samochody ruszyły ze skrzyżowania, kierujący bardzo zwolnił i miał trudności z utrzymaniem kierunku jazdy. Natomiast gdy samochody zaczęły zbliżać się do ronda przy markecie budowlanym, prowadzący renault nagle przyspieszył i, chcąc pokonać rondo, uderzył w krawężnik i latarnię drogową. Uderzenie było na tyle silne, że w samochodzie wystrzeliły poduszki powietrzne.

Widząc to, stróż prawa zatrzymał swój samochód w bezpiecznym miejscu i wyszedł z samochodu, chcąc udzielić pomocy poszkodowanemu. Kierujący uszkodzonego samochodu opuścił dymiący pojazd i zaczął się oddalać z miejsca zdarzenia. Policjant szybko podbiegł i go zatrzymał. Świadkiem zajścia był również 30-latek z Tarnowskich Gór, który zareagował i pomógł funkcjonariuszowi doprowadzić mężczyznę do samochodu. Kierującym okazał się być 46-latek z Koszęcina. Od mężczyzny była wyczuwalna woń alkoholu. O zdarzeniu powiadomiono dyżurnego tarnogórskiej komendy, który na miejsce skierował patrole policji. Skontrolowano stan trzeźwości kierującego. Badanie wykazało prawie dwa promile alkoholu w jego organizmie. Policjanci zatrzymali prawo jazdy pijanego kierowcy. Grożą mu teraz 2 lata pozbawienia wolności i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Niezależnie od decyzji sądu, zostanie na niego także nałożony obowiązek uiszczenia opłaty w wysokości minimum 5 tys. zł. za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwym.