Czytasz: Korfanty w stolicy: pieniądze wyrzucone w... pomnik?

Korfanty w stolicy: pieniądze wyrzucone w... pomnik?

02:07
W Warszawie stanie pomnik Wojciecha Korfantego. Środki wyłożą śląskie samorządy. Dziejowa sprawiedliwość czy pieniądze wyrzucone w błoto?

We wtorek w Warszawie doszło do uroczystego podpisania porozumienia w sprawie budowy pomnika Wojciecha Korfantego. Ten stanie u zbiegu Al. Ujazdowskich i ul. Agrykoli. Jego koszt to ok. 1,2 - 1,5 mln złotych. Stolica wyłoży 400 tys. zł. A resztę? Resztę wyłożą samorządy naszego województwa i metropolia.

Zdaniem Ruchu Autonomii Śląska, to publiczne pieniądze wyrzucone w kampanię wyborczą PO. 

- Pomnik Wojciecha Korfantego już jest w jednym z centralnych punktów w metropolii. Jeżeli Warszawa chce taki pomnik realizować, to jest cenna inicjatywa, ale uważamy, że niepotrzebne jest finansowanie z budżetu naszych miast. Podnoszenie tego tematu teraz może budzić skojarzenia ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi. Na plecach Wojciecha Korfantego chcą uzyskać pewien rozgłos w regionie jak to dbają o tradycję i pamięć historyczną. Większa korzyść byłaby gdyby zafundowano chociażby dodruk książki o Wojciechu Korfantym - mówi Marek Nowara.

Faktycznie, za projektem stoi prezydent Świętochłowic Dawid Kostempski. Jednak wsparcie finansowe zadeklarowały także samorządy niezwiązane z PO. Metropolia daje 100 tys. złotych. Świętochłowice, Ruda Śląska i Zabrze - po tyle samo. Siemianowice Śląskie wygospodarowały 50 tys., a Piekary Śląskie 20 tys. zł.

- Wszyscy jesteśmy zgodni - Ślązacy i Zagłębiacy - że Wojciechowi Korfantemu należy się pomnik w Warszawie. Jesteśmy tacy, że zamiast gadać, zakasujemy rękawy i bierzemy się do roboty. Zamiast się prosić, zróbmy to po prostu sami - mówi Kazimierz Karolczak.

- Bierzemy to trochę we własne ręce, niejako fundując Warszawie pomnik absolutnie godnego naśladowania człowieka, który walczył o to, aby Śląsk był Polski - dodaje Marcin Krupa.

Ruch Autonomii Śląska przed siedzibą metropolii postawił pomnik Korfantego, który, jak deklarują, mogą oddać za darmo. 

- Budowa pomnika w Warszawie świadomości o naszym regionie ani o Korfantym nie podniesie. Jest to niepotrzebne wyrzucanie pieniędzy (…), za które można by sfinansować ok. 220 tys. posiłków w żłobkach czy zmniejszyć zanieczyszczenie powietrza o ok. 40 ton pyłu zawieszonego - mówi Marek Nowara.

Budowę w stolicy pomnika poświęconego Korfantemu od lat postulują górnośląskie środowiska. W 2012 r. inicjatywę wsparł ówczesny prezydent Bronisław Komorowski; składając kwiaty pod pomnikiem Korfantego w Katowicach, wyraził wówczas przekonanie, że najlepszym miejscem byłyby okolice Sejmu. W listopadzie 2014 r. Rada Warszawy przyjęła projekt uchwały ws. wzniesienia pomnika Korfantego, następnie akceptując jego lokalizację u zbiegu Al. Ujazdowskich i ul. Agrykola. Na początku maja 2016 r., podczas obchodów 95. rocznicy wybuchu III Powstania Śląskiego, metropolita katowicki abp Wiktor Skworc, wspominając postać dyktatora tego zrywu, wskazał, iż nadal czeka on – jak mówił – na „swój zasłużony pomnik” w Warszawie, ponieważ „podjęta inicjatywa nie znajduje kontynuatorów”.

Czytaj więcej