Sztuka

Pielęgnowanie trudnych sytuacji

00:52

Kolekcja obumarłych roślin doniczkowych, szkielet niedoszłego drzewka bonzai, klęska urodzaju zbyt gęsto wysianej sałaty to tematy obrazów pokazywanych w Galerii Szarej na Koszutce.

To malarska dokumentacja poczynań ogrodnika amatora, który popełnia wiele błędów w prowadzeniu hodowli. Autor swoim porażkom przygląda się jednak na chłodno, spokojnie analizując przyczyny jak i sam proces obumierania “podopiecznych”.

Jak mówi Paweł Szeibel, autor prac, pomysł na te wystawę zrodził się z obserwacji roślin w przydomowym ogrodzie, w którym znajduje się jego pracownia artystyczna. To cykl złożony z 8 obrazów olejnych oraz 3 instalacji pomocniczych o zamierających roślinach. To instalacje do pielęgnowania, obserwowania oraz transportowania roślin.

Malarstwo wydało mi się dobrym medium, aby poświęcić je temu właśnie wątkowi, czyli roślinom, które pod moją opieką (ogrodnika amatora), po prostu, obumarły. Wystawa to wynik ok. 3 lat obserwacji – mówi Szeibel.

Paweł Szeibel, ASP w Katowicach, tworzy obrazy, warsztaty, akcje społeczne oraz instalacje w przestrzeni miejskiej. W sztuce sięga do obszarów zarezerwowanych dla botaników i ogrodników. W jego działaniach duże znaczenie odgrywa eksperyment, otwartość na niespodziewane efekty funkcjonowania prac typu work in progress. Wystawę można oglądać do 23 października.

Zachwyciła nas Koszutka

Wystawa obumarłych roślin to druga ekspozycja w galerii Szara. Pierwsza nosiła nazwę Zaczyn i mówiła o sytuacji aklimatyzowania się w nieznanym miejscu, po kilkunastu latach funkcjonowania galerii w Cieszynie.

 Inspiracją była historia pochodzenia nazwy dzielnicy Katowic – Koszutka, w której zlokalizowana jest nowa siedziba galerii. Wywodzi się ona od nazwiska Jadwigi, żony młynarza Koczota, żyjącej tu w XVII w. Majątek pozostały po właścicielach młyna, dziedziczony był w linii żeńskiej.

- Chcieliśmy się rozwijać, pójść dalej, stąd decyzja o przeprowadzce do Katowic, bo wiedzieliśmy, że jest tu zapotrzebowanie na sztukę, a dodatkowo zachwyciło nas to miejsce, czyli dzielnica Koszutka. Wygraliśmy konkurs Lokal na kulturę i zaczęliśmy działać, od 19 sierpnia-wyjaśnia Łukasz Dziedzic, kurator galerii i dodaje, że w Katowicach jest sporo osób, które chciały, aby Szara przeniosła się do stolicy województwa.

- Są to osoby związane z ASP, kulturą, a także aktywiści miejscy. Zależy nam na otwarciu się na nowe możliwości rozwoju rynku sztuki, dlatego chcemy współpracować z artystami ze Śląska, ale też z całego kraju czy zagranicy. Nie jest to proste, bo rynek sztuki wciąż raczkuje w Polsce, więc tym bardziej działanie poza Warszawą jest wyzwaniem, ale uważam, że warto – zapewnia Dziedzic.

Czytaj więcej

Napisz do autora s.borszcz@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Tour de Pologne