Czytasz: "Masz piękne ciało, to chyba wszystko co jest Ci potrzebne żeby zrobić karierę". Skandal podczas Konkursu Recytatorskiego

"Masz piękne ciało, to chyba wszystko co jest Ci potrzebne żeby zrobić karierę". Skandal podczas Konkursu Recytatorskiego

Juror eliminacji do Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego, przyznał, że nie słuchał jednej z uczestniczek, bo... zapatrzył się na jej ciało.

W sobotę, 9 marca w Bielsku-Białej odbyły się miejskie eliminacje do Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego. Z pewnością, fakt ten przeszedłby bez większego echa, gdyby nie zachowanie jednego z jurorów, które wzbudziło spore emocje – adresatki niewybrednego komentarza, ale także setek Internautów.

Ola, bielska licealistka, brała udział w sobotnich eliminacjach. Tuż po ogłoszeniu werdyktu, który okazał się dla niej niekorzystny, udała się do jurorów, aby dowiedzieć się co w jej występie poszło nie tak. Jak tłumaczy młoda kobieta, jednym z oceniających był wieloletni aktor Bielskiego Teatru Lalek Banialuka. Jak relacjonuje uczestniczka konkursu, juror początkowo pomylił ją z inną kobietą startującą w zmaganiach recytatorskich. Jednak najgorsze miało się dopiero wydarzyć. Komentarz, który padł z ust jurora w stronę Oli brzmiał następująco:

– A to Ty, wiesz co, muszę przyznać, że w ogóle Cię nie słuchałem, jak weszłaś na scenę to tak się na Ciebie zapatrzyłem, że zapomniałem słuchać, taka jesteś piękna. No i co ja mam Ci powiedzieć? Jesteś piękna, masz piękne ciało, to chyba wszystko co jest Ci potrzebne żeby zrobić karierę. No, to chyba wszystko co mogę powiedzieć, piękna dziewczynka jesteś, możesz popracować więcej nad dykcją.

Ten szowinistyczny komentarz, wypowiedziany nie odrywając wzroku od mojego biustu, miał chyba dać mi do zrozumienia, że aparycja jest czymś co otwiera drzwi kobiecie. – komentuje sprawę Ola. I dodaje – Nie zgadzam się na to. Nie zgadzam się, aby młody człowiek wychodząc na scenę, chcąc uzewnętrznić siebie, padał ofiarą seksizmu. Przedstawiciel środowiska, które zawsze budziło we mnie podziw i fascynacje, splunął mi dzisiaj w twarz brudem, którego nie zdołał, a może nawet nie próbował ukryć za teatralną maską. 

Zdobywca pierwszej nagrody rezygnuje z reprezentowania Bielska-Białej w kolejnych etapach konkursu

Do sytuacji ustosunkował się Mateusz, zwycięzca sobotnich eliminacji do Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego. W swoich mediach społecznościowych poinformował, że w związku z tym co się stało, rezygnuje z repezentowania miasta w dalszych etapach konkursu.

– W związku z sytuacją zaistniałą podczas miejskich eliminacji do 64. Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego dnia 09.03.2019 w Bielsku-Białej, ja Mateusz Wardyński, zdobywca pierwszej nagrody i wielokrotny uczestnik, rezygnuję z reprezentowania Bielska-Białej w dalszych etapach. – informuje zwycięzca sobotnich eliminacji.

W dalszej części swojego oświadczenia przytoczył cytat, który padł tego dnia pod adresem jego koleżanki. Jak dodaje mężczyzna, był świadkiem tego zdarzenia.

– Podczas zaistniałej sytuacji, [juror, aktor Bielskiego Teatru Lalek Banialuka, dop. red.] ostetancyjnie wpatrywał się w jej biust, czego byłem świadkiem. Ten incydent był przejawem seksizmu oraz zaniechania obowiązku jurorskiego, przez człowieka, który jest elementem budującym życie kulturalne miasto Bielska-Białej. [...] Pozostanie w konkursie byłoby sprzeczne z wyznawanymi przeze mnie ideami. – dodaje w swoim oświadczeniu Mateusz.

"Podczas tradycyjnego omówienia starałem się w jak najbardziej delikatny sposób przekazać recytatorce swoją opinię na temat jej występu"

W poniedziałek, w mediach społecznościowych pojawiła się odpowiedź oskarżonego o seksistowskie zachowanie jurora. Co ciekawe, post z wytłumaczeniem zaistniałej sytuacji, został zamieszczony przez znajomego mężczyzny, bowiem sam zainteresowany nie posiada konta na Facebooku. Oto co czytamy w oświadczeniu:

– W związku z rozpowszechnianymi w mediach społecznościowych informacjami na temat uwag, jakie kierowałem do uczestniczki eliminacji miejskich Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego w Bielsku-Białej 9 marca 2019, informuję, że podczas tradycyjnego omówienia starałem się w jak najbardziej delikatny sposób przekazać recytatorce swoją opinię na temat jej występu. Oświadczam, że w żaden sposób nie uchybiłem ani nie zamierzałem uchybić jej godności. Jeśli jednak moja wypowiedź mogła zostać opacznie zrozumiana, chętnie przepraszam. Wyrażam zdecydowany sprzeciw wobec insynuacji naruszających moje dobre imię.

Nie wiadomo jeszcze jaki finał będzie miała powyższa sprawa. Do zaistniałej sytuacji nie odnieśli się jeszcze organizatorzy konkursu.