Czytasz: Pełno strażaków na Bażantowie. Co się stało?

Pełno strażaków na Bażantowie. Co się stało?

Pięć wozów strażackich zjechało się w sobotę na katowickie Bażantowo. Okazało się jednak, że wezwanie było fałszywym alarmem.

Sygnały świetlne i dźwiękowe mocno zaniepokoiły mieszkańców. - Wybiegłam na zewnątrz, bo myślałam, że coś się pali. I to mocno, skoro pod blok podjechało aż pięć wozów strażackich – mówiła nam jedna z mieszkanek bloku przy ul. Zdzisława Hierowskiego. Okazało się jednak, że nie ma się czym niepokoić.

 

- Sytuacja szybko się wyjaśniła – mówi oficer dyżurny śląskiej straży pożarnej. Tłumaczy, że kilkanaście minut przed godz. 20, otrzymał zgłoszenie od lokatorki z bloku o numerze 70. - Twierdziła, że ulatnia się gaz – mówi oficer. Dodaje: - Na całe szczęście był to tylko fałszywy alarm, nie trzeba było ewakuować osiedla.

Czytaj więcej