Czytasz: Paulini przyjęli datek, ale intencji za Ojczyznę wolną od faszyzmu nie odczytali. "To prowokacja i obraza uczuć religijnych"

Paulini przyjęli datek, ale intencji za Ojczyznę wolną od faszyzmu nie odczytali. "To prowokacja i obraza uczuć religijnych"

W sobotę, na Jasnej Górze odbyła się msza święta, której jedna z intencji miała dotyczyć Ojczyzny wolnej od faszyzmu, nacjonalizmu i nietolerancji.

Msza święta w tej intencji miała się odbyć o 15:30. Wcześniej stworzono na Facebooku wydarzenie "Demokraci na Jasnej Górze", w opisie którego organizatorzy napisali:

Jasna Góra przyjęła datek na mszę w intencji Ojczyzny wolnej od faszyzmu, nacjonalizmu, nietolerancji! W 2017 roku odmówiono zamówienia mszy za Polskę wolną od faszyzmu.

Przyjęcie intencji i opłaty za nią wskazywało na to, że wszystko przebiegnie bez zakłóceń. Problemy zaczęły się jednak jeszcze przed mszą. Jolanta Urbańska, przewodnicząca stowarzyszenia Demokratyczna RP odwiedziła zakrystię.

– Paulin widząc intencję był oburzony. Powiedział, że tworząc to wydarzenie prowokuję. Zwróciłam mu uwagę, że o niczym takim nie ma mowy, że członkowie stowarzyszenia kilkukrotnie byli informowani o tym, że podczas mszy mają zachowywać się jak demokraci, z godnością. Podkreślam, nikt nie chciał w żaden sposób prowokować czy zachowywać się niegodnie. – relacjonuje w rozmowie z nami Jolanta Urbańska, przewodnicząca stowarzyszenia Demokratyczna RP.

Po krótkiej wymianie zdań Paulin zalecił swojej rozmówczyni pójście na mszę świętą. Działacze ruchów demokratycznych zostali otoczeni przez straż jasnogórską. Podczas mszy demokraci mieli ze sobą biało-czerwone flagi i podręczne wydania Konstytucji RP, które unieśli w górę po słowach "Przekażcie sobie znak pokoju".

Demokraci na próżno czekali na odczytanie zamówionej i opłaconej intencji – mimo że Paulin odczytywał je przez kilka minut, ta za Ojczyznę wolną od faszyzmu, nacjonalizmu i nietolerancji nie pojawiła się.

"To prowokacja, obrażanie uczuć religijnych"

Przewodnicząca stowarzyszenia Demokratyczna RP po mszy ponownie odwiedziła zakrystię. 

– Paulin nie chciał rozmawiać na zakrystii, nie wiem moze obawiał się, że ktoś nas usłyszy. Zaprowadził mnie i moją znajomą do osobnego pomieszczenia, gdzie wygłosił długi monolog. Powiedział, że nasze zachowanie podczas mszy było prowokacją, że obraziliśmy uczucia religijne. Gdy zapytałam w jaki sposób je obraziliśmy, Paulin zmienił zdanie, powiedział, że... jednak zachowywaliśmy się godnie. – relacjonuje przebieg rozmowy Jolanta Urbańska.

Przewodnicząca stowarzyszenia Demokratyczna RP odniosła się także do pielgrzymek Młodzieży Wszechpolskiej i środowisk nacjonalistycznych na Jasną Górę i do słów, które padają z ust księdza Kneblewskiego, który "na swoim koncie" ma m.in. takie słowa jak "Każdy katolik powinien być patriotą i nacjonalistą''.

– Usłyszałam, że ksiądz Kneblewski nie jest Paulinem – tak jakby to miało w tej chwili jakiekolwiek znaczenie! – tłumaczy Jolanta Urbańska. – Po tym znów zaczął mnie atakować, że nasze zachowanie to działanie na szkodę Jasnej Góry. – dodaje Urbańska.

Demokratom nie udało się dowiedzieć dlaczego, mimo przyjęcia na Jasnej Górze intencji i opłaty za nią, ta nie została podczas mszy świętej odczytana. Wysłaliśmy do przedstawicieli Jasnej Góry prośbę o komentarz sobotniego zajścia – dotychczas nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

fot. Demokratyczna RP - Fanpage