Relacja

Z innego poziomu do igrzysk

04:55

Paraolimpijczycy spotkali się ze studentami Śląskiego Uniwersytetu Medycznego

W Rio stawali na najwyższych stopniach podium. Każdy z nich, mimo wielu przeciwności i niepłnosprawności, osiągnął sukces.

Nie zrezygnowali z marzeń i postanowili zrealizować swoje pragnienia.

O swojej drodze do Igrzysk Paraolimpijskich w Rio de Janeiro szermierze na wózkach opowiadali na specjalnym spotkaniu ze studentami Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

Wśród sportowców, pochodzący z Częstochowy, szermierz Adrian Castro. W wieku 14 lat w wyniku wypadku na motocyklu doznał złamania kręgosłupa i uszkodzenia rdzenia kręgowego, od tego czasu porusza się na wózku inwalidzkim

- Wypadek zmienia całe życie człowieka. Można się załamać i nie wychodzić z domu, albo spróbować ułożyć życie od nowa - mówi Castro.

Choć uprawianie szermierki nie było łatwe, nie poddał się. 

- Sport uczy walki, dyscypliny i pokory. Szermierka także przed wypadkiem była moją wielką pasją - przyznał. Osiągnął sukces. W 2015 roku zdobył tytuł mistrza świata, a swoją pozycję potwierdził na igrzyskach paraolimpijskich w Rio, gdzie zdobył brązowy medal w szabli. W walce o brąz, to ciekawostka, pokonał Grzegorza Plutę, prywatnie ojca swojej narzeczonej.

Ze studentami ŚUM spotkał się także Michał Nalewajek, szermierz, od urodzenia cierpiący na dziecięce porażenie mózgowe oraz ciężką niewydolność nerek. Pomimo swojej niepełnosprawności jest osobą aktywną, ambitną i wytrwałą. Te cechy pozwoliły mu na odnoszenie sukcesów sportowych, między innymi na drużynowe zdobycie trzeciego i drugiego miejsca na Igrzyskach Paraolimpijskich w Rio 2016 w szermierce na wózkach. 

Humorem tryskał Jacek Gaworski, który karierę  rozpoczął w 1977 roku i – mimo trudnych kolei losu – kontynuuje ją do dziś. Jako pełnosprawny sportowiec Jacek Gaworski był piąty na mistrzostwach świata, potem przyszło stwardnienie rozsiane i "przesiadka" na wózek. Na paraolimpiadzie zdobył srebro. 

- Sport pozwala mi być wśród ludzi. Kiedy staję do walki, zakładam maskę i zapominam o chorobie - mówi. 

Razem z kolegami poprowadził  w Zakładzie Aktywności Adaptowanej i Sportu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach warsztaty szermierki dla studentów.

Jak wygląda ten sport w wydaniu niepełnosprawnych? 

- Zawodnicy konkurują ze sobą, siedząc na unieruchomionych wózkach. W czasie walki są one przymocowane do platformy, dzięki czemu zawodnicy znajdują się w odległości wyznaczonej przed walką - tłumaczył dr Michał Morys, trener szermierki z AWF Katowice.

Było to już ósme z cyklu spotkań nazwanych „Z innego poziomu do…”, organizowanych przez ŚUM, podczas których osoby niepełnosprawne opowiadają o swoich pasjach, osiągnięciach i doświadczeniach. Spotkanie uświetnił pokaz tańca osób niepełnosprawnych oraz koncert Miuosha. 

Zamysłem cyklu  spotkań „Z innego poziomu do…”, organizowanych przez Śląski Uniwersytet Medyczny, jest przedstawianie osób, które osiągnęły w życiu sukces, mimo że startowały z innego poziomu niż osoby pełnosprawne. Na co dzień – uzależnione od wózków inwalidzkich, niedowidzące czy niewidome, co jednak nie przeszkadza im walczyć o olimpijskie medale, wspinać się na najwyższe szczyty, zdobywać tytuły miss, pisać i wydawać książki, czy jak Monika Kuszyńska, zeszłoroczny gość katowickich studentów, niepełnosprawna wokalistka, osiągać artystyczne sukcesy. Takie osoby swoją wiedzą, doświadczeniem dzielą się ze studentami Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, przyszłymi lekarzami, fizjoterapeutami.

Napisz do autora m.zawala@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Kongres