Czytasz: Domowej roboty pendrive oszukiwał tachograf

Domowej roboty pendrive oszukiwał tachograf

Pomysłowy "patent" skończy się wysoką karą dla kierowcy.

To była standardowa kontrola w ramach działań SENT. Funkcjonariusze KAS ujawnili nielegalne urządzenie zakłócające pracę tachografu. "Pomysłowy" patent" oznacza wysokie kary finansowe i znajdzie swój finał w sądzie.

W godzinach wieczornych funkcjonariusze Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Cieszynie na drodze krajowej nr S52, do rutynowej kontroli zatrzymali zespół pojazdów, należący do polskiego przewoźnika z województwa dolnośląskiego.

DOMOWEJ ROBOTY "PENDRIVE" W CIĘŻARÓWCE

Podczas czynności kontrolnych mundurowi poddali analizie informacje na wydrukach z tachografu oraz karty kierowcy. Pojawiło się kilka niezgodności. Funkcjonariusze KAS postanowili dokonać szczegółowej analizy aktywności kierowcy, zapisanej za pomocą danych elektronicznych. Wszystko wskazywało, że do tachografu jest zamontowane niedozwolone urządzanie.

Podczas kontroli wnętrza ciągnika samochodowego mundurowi zauważyli dodatkowe złącze USB oraz „własnej roboty" pendrive. Dla ostatecznego potwierdzenia, zamontowania niedozwolonego urządzenia konieczna była szczegółowa kontrola instalacji elektrycznej pojazdu. Na stacji diagnostycznej wykonano demontaż dodatkowego urządzenia, wymianę tachografu oraz impulsatora i wykonano ponowną legalizację. Kontrola zakończyła się sporządzeniem protokołu i skierowaniem sprawy do Sądu Rejonowego przeciwko kierowcy oraz postępowaniem administracyjnym w stosunku do firmy transportowej oraz osoby zarządzającej transportem w firmie przewozowej.

NAWET 15 TYS. ZŁ ZA KONTROLĘ TACHOGRAFU

Warto przypomnieć o nowelizacji ustawy o transporcie drogowym, która weszła w życie 3 września 2018 roku. Maksymalnie 15 tys. złotych można zapłacić za samą kontrolę tachografu i przywrócenie go do pełnej sprawności. Powyższa opłata odwołuje się do nowej formy kontroli, wprowadzanej wraz ze zmianą przepisów.

Na czym konkretnie ma to polegać? Jeśli służby kontrolne będą podejrzewały, że samochód wyposażono na przykład "wyłącznik tachografu", będą miały prawo zabrać taką ciężarówkę do wyspecjalizowanego warsztatu. Tam urządzenie zostanie sprawdzone. Jeśli podejrzenia będą słuszne, przewoźnik zapłaci za kontrolę w warsztacie oraz przywrócenie tachografu do legalności (właśnie do 15 tys. złotych łącznie), a także otrzyma karę finansową.