Czytasz: Ostrzeżenie! Halny miał ustać, ale prognozy się zmieniły

Ostrzeżenie! Halny miał ustać, ale prognozy się zmieniły

Synoptycy przestrzegają: wiatr wróci w Beskidy!

1,3 tys. razy wyjeżdżali minionej doby strażacy, by usuwać skutki halnego w Beskidach. Głównie wzywani byli do powalonych drzew i uszkodzonych dachów. Prądu nie ma blisko 17 tys. odbiorców – podało we wtorek Centrum Zarządzania Kryzysowego wojewody śląskiego.

Czytaj także: ciągle mocno wieje, są utrudnienia na kolei

Najpoważniejszy wypadek wywołany przez wiatr wydarzył się w poniedziałek wieczorem w Bujakowie niedaleko Bielska-Białej. Drzewo runęło na samochód, którym podróżowała pięcioosobowa rodzina, w tym trójka dzieci. Aby wyciągnąć troje pasażerów strażacy musieli odciąć przy pomocy sprzętu pneumatycznego dach pojazdu. Wszyscy zostali przewiezieni na badania do szpitala.

Z informacji strażaków wynika, że silny wiatr, który w porywach osiągał 130 km na godz., łamał drzewa, słupy energetyczne i niszczył dachy. Z danych Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody wynika, że tylko w Bielsku-Białej i okolicy uszkodzonych zostało ponad 80 dachów budynków, a na Żywiecczyźnie i Śląsku Cieszyńskim łącznie niemal 50.

Energetycy poinformowali, że we wtorek rano prąd nie dopływał do blisko 17 tys. odbiorców, głównie na południu woj. ślaskiego. Najwięcej awarii odnotowali w Bielsku-Białej. Bez prądu jest tam blisko 2,4 tys. odbiorców. Nie dopływa on także do ponad 5 tys. odbiorców w podbielskich miejscowościach Jasienica, Porąbka i Kozy.

Najwięcej uszkodzeń w sieci energetycznej na Żywiecczyźnie wystąpiło w gminach Radziechowy-Wieprz i Czernichów, a na Śląsku Cieszyńskim w Brennej. Prądu nie mają też niektórzy odbiorcy m.in. w rejonie Tychów, Myszkowa i Pszczyny. Większość awarii zostanie usunięta wczesnym popołudniem. Niektóre naprawy potrwają do godziny 20.00.

Halny nie oszczędził zabytkowego parku Habsburgów w Żywcu. W ostatnich miesiącach orkany powaliły tam ponad 100 starych drzew. "Teraz halny złamał sześć drzew, a także zniszczył ławkę, lampę i kamerę monitoringu" – powiedział w rozmowie z PAP burmistrz Żywca Antoni Szlagor.

Minionej doby w regionie odwołane zostały 64 pociągi pasażerskie. Między innymi późnym wieczorem w Radostowicach koło Pszczyny pociąg utknął w terenie z powodu uszkodzonej trakcji. Strażacy wyprowadzili z niego pasażerów, których przewieziono do Pszczyny.

Koleje Śląskie poinformowały, że z powodu silnego wiatru i opadających na sieć trakcyjną drzew na odcinkach z Żywca do Zwardonia i od Skoczowa do Wisły Głębce pasażerowie będą przewożeni autobusami. "Zakładamy, że zamiast pociągów będą one kursowały do godz. 10.00-11.00" – podał rzecznik przewoźnika Michał Wawrzaszek.

We wtorek rano niespokojnie było jeszcze na Śląsku Cieszyńskim. Rzecznik strażaków z Cieszyna Michał Swoboda poinformował, że wciąż napływają zgłoszenia mieszkańców, głównie z Ustronia i Górek. Wiało także w Bielsku-Białej, ale już nie tak mocno jak w późnym wieczorem.

Synoptycy przestrzegli jednak, że wiatr może wrócić w góry w czwartek, ale ich zdaniem nie będzie wiał z taką siłą jak ostatnio. (PAP)

autor: Marek Szafrański

 

Czytaj więcej