Czytasz: Ostatnie pożegnanie kopalni Makoszowy

Ostatnie pożegnanie kopalni Makoszowy

Po 110 latach kończy się historia ostatniej fedrującej kopalni w Zabrzu.

Zabrze - dawniej miasto kopalń, dziś muzeów?

Na przestrzeni XIX i XX wieku na terenie Zabrza działało 8 kopalń węgla kamiennego należących do prywatnych przedsiębiorców i państwa. Po II wojnie światowej  działało ich 7. Od dziś w Zabrzu nie będzie już fedrującej kopalni. Zakład przy ulicy Makoszowskiej w Zabrzu przechodzi do historii.

Kopalnia Makoszowy to zakład pracy, którego historia rozpoczyna się pod koniec XIX wieku i jest związana z niewielką małą kopalnią węgla kamiennego Guido, która potrzebowała dla swojego rozwoju podziemnej struktury wyrobisk nowych szybów wentylacyjnych, które rozpoczęto drążyć w 1900 i 1901 w pobliżu wsi Makoszowy - mówi Dariusz Walerjański, historyk, główny specjalista Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu.

Na bazie tych dwóch szybów nadano nazwę polu górniczemu Zeroschachte z którego w 1906 roku utworzono zakład górniczy, któremu w 1908 r. zmieniono nazwę „Delbruckschachte” na cześć pruskiego polityka, nadburmistrza Gdańska Clemensa Gottlieba Ernsta Delbrücka. Przy kopalni również zbudowano koksownie wraz z płuczką dla węgla koksującego oraz małą elektrownię. Pierwszy milion ton węgla kopalnia wydobyła w 1913 r.

Kopalnia Makoszowy. Archiwum Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu

Warto wspomnieć, że głośno zrobiło się o kopalni w okresie plebiscytów kiedy to każda ze stron - Polska i Niemcy, chciały aby kopalnia pozostała po ich stronie. W 1922 r. Rada Ambasadorów wytyczyła przebieg nowej granicy pomiędzy Polską, a Niemcami co w przypadku kopalni, która znalazła się po stronie polskiej nie spodobało się stronie niemieckiej. Ostatecznie po roku negocjacji dzięki głosom Anglików i Włochów kopalnia przypadła stronie niemieckiej. W tym czasie kopalnia zatrudniała ponad 4000 pracowników. Granica przebiegała częściowo wzdłuż ogrodzenia kopalni, a brama zakładu była przejściem granicznym.

 W 1926 r. kopalnia została przekazana na własność państwowemu koncernowi pruskiemu „Preussag”.  W podziemnych wyrobiskach, które przechodziły na stronę polską pojawiły się kraty oddzielające dwa państwa  z napisem Polska – Niemcy.

Kopalnia Makoszowy. Archiwum Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu

W okresie II wojny światowej Niemcy planowali rozbudować kopalnie, pogłębić funkcjonujące szyby i określili wydobycie na poziomie 8000 ton na dobę.  W 1944 r. kopalnia zatrudniała 5315 osób choć dodatkowo do pomocy w wydobywaniu węgla zatrudniano jeńców wojennych w liczbie około 700.

W styczniu 1945 r. kopalnia trafiła pod nadzór wojsk radzieckich, który do kierowania kopalnią współpracowała z Tymczasowym Komitetem Zakładowym. Od kwietnia 1945 r. kopalnia stała się własnością państwa polskiego nadając jej nową nazwę „Makoszowy” i zatrudniając 1370 osób.

Dziś, po 110 latach nieprzerwanej działalności coś, co się kiedyś rozpoczęło teraz się kończy - mówi Dariusz Walerjański, historyk. - Trudno z tą myślą ot tak się oswoić. To 3-4 pokolenia ludzi, którzy byli związani z tym zakładem. Wraz z zamknięciem kopalni kończy się pewna epoka wielkiej industrializacji w Zabrzu.

Kopalnia Makoszowy. Archiwum Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu

Kopalnia to nie tylko niezwykła historia zakładu oraz pracujących tam na przestrzeni ponad 100 lat pracowników czy dane statystyczne, ale to pewien rodzaj „dziedzictwa”, na który składa się m.in zespół cennych obiektów techniki (maszyn, urządzeń, wież szybowych, budynków przemysłowych) o charakterze zabytkowym godnych zachowania szczególnie w mieście, które kładzie nacisk na turystykę industrialną. 

Rodzi się pytanie co z tymi skarbami materialnymi np. jak hala kompresorów? - dodaje Walerjański.

Kopalnia Makoszowy w Zabrzu. Fot. www.zabrze-aplus.pl

Bliższa przeszłość

W kwietniu 2016 roku obchodzono 110-lecie istnienia kopalni Makoszowy i wtedy jeszcze humory wszystkim dopisywały. W październiku odbyło się “spotkanie” z potencjalnym inwestorem. Negocjacje zostały zerwane, ale nadzieja na kolejny rok fedrowania była. Nastroje mocno ostudziła decyzja Komisji Europejskiej, która zakręciła kurek dopłat państwowych do strat produkcyjnych. Zamiast do końca 2018 roku, kopalnia Makoszowy dostanie pieniądze tylko do końca 2016 roku. Były spotkania na szczycie, protesty przed siedzibą Spółki Restrukturyzacji Kopalń i jednodniowy podziemny strajk.

Pracownicy kopalni otrzymali zapewnienie, że pracy nie stracą. Każdy z nich ma zagwarantowane miejsce w innej kopalni. W sumie chodzi o ponad 1300 osób - z dołu i z powierzchni. Przejście do innych zakładów zadeklarował ponad tysiąc pracowników. Niektórzy z nich rozpoczęli już pracę w nowym miejscu.

Kolejne alokacje przygotowane są na pierwsze dni w nowym roku. 3, 4, 10 stycznia grupy po 30-40 osób - informuje portal Silesion.pl Witold Jajszczok, rzecznik Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

9 milionów na minusie

Majątek kopalni wyceniany jest na ok. 300 mln złotych, a wysokość pomocy społecznej bez odsetek to ok. 265 mln złotych. To tę kwotę miał oddać potencjalny inwestor.

W 2016 roku wydobyto 664 tysiące ton węgla, sprzedano zdecydowaną większość, bo aż 661 tys. ton. Zapasy według danych przekazanych przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń to zaledwie 1,5 tysiąca ton. Duże wydobycie i sprzedaż nie pozwoliły wyjść na prostą. Ze sprzedaży udało się uzyskać 129 milionów złotych, podczas gdy dopłaty od strat produkcyjnych przewyższyły tę kwotę o 9 milionów złotych. Zatem do funkcjonowania zabrzańskiej kopalni państwo dołożyło 138 milionów złotych.

30 grudnia 2016 ostatni dzień fedrowania

Obecnie przygotowywany jest plan likwidacji zakładu górniczego. Następnie na jego podstawie Spółka Restrukturyzacji Kopalń przygotuje harmonogramy, które opiniuje Agencja Rozwoju Przemysłu, a zatwierdza Minister Energii. Zatwierdzony plan jest podstawa do zawarcia umowy pomiędzy ME a SRK, na podstawie której wypłacie są transze dotacji na likwidację kopalni.

Zatwierdzenie planu przez resort energii ma nastąpić przed końcem stycznia. Do przeprowadzenia likwidacji będzie potrzebnych 320 pracowników. Ich zadaniem będzie wywiezienie na powierzchnię tego, co wartościowe, później zakład zostanie przygotowany do zalania.

Oficjalnie nie planuje się uroczystości związanej z zamknięciem kopalni.

Czytaj więcej