Czytasz: Ostatnie odliczanie w kopalni Krupiński

Ostatnie odliczanie w kopalni Krupiński

20 dni prawdy

Dwa tygodnie temu Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego przez blisko 5 godzin debatowała o słuszności wniosku Zarządu i Rady Nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej o przekazanie KWK "Krupiński" do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Przedstawiano wyliczenia, przerzucano się argumentami. Zarząd JSW dowodził brak ekonomicznego uzasadnienia dla dalszego funkcjonowania kopalni, związkowcy te same argumenty przedstawiali na brak uzasadnienia dla dalszego funkcjonowania… zarządu.

Na koniec minister Krzysztof Tchórzewski zachował się jakby był na debacie oksfordzkiej podkreślając, że zdecydowanie bardziej przekonujące argumenty przedstawił zarząd a nie strona społeczna.

Wtedy rzutem na taśmę wprowadzono pomysł powołania zespołu, który do dnia walnego zgromadzenia akcjonariuszy przeanalizuje dokumenty finansowe i wyda wiążącą rekomendację.

Nadzwyczajne walne zwołano na sobotę, 29.11. Zespół pierwsze spotkanie organizacyjne ma za sobą. Oficjalnie o jego pracach poinformowano w poniedziałek.

Wygląda na to, że Minister Krzysztof Tchórzewski najpierw przekonał sam siebie o zasadności rozpoczęcia likwidacji KWK Krupiński, potem się w tych przekonaniach ugruntował, by zdecydować jednak o powołaniu przez siebie zespołu, który miałby niby tę decyzję… uchylić?

Każdy wcześniej wymieniony etap zależy od ministra energii. To on jako reprezentant Skarbu Państwa kontroluje 55,16% akcji Jastrzębskiej Spółki Węglowej. A więc i Zarząd, i Radę Nadzorczą, i Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy.

Kopalnia ma zasoby pozwalające na funkcjonowanie do 2030 roku. Spółka powinna pozostać w strukturach JSW jaki kopalnia samodzielna lub część kopalni Pniówek.
- mówił Sławomir Kozłowski Przewodniczący ZOK NZSS Solidarność.

Kozłowski zarzuca też, że prace zespołu, są fikcyjne i mają dać kolejny argument za przesunięciem KWK Krupiński do Spółki Restrukturyzacji Kopalń.


Sławomir Kozłowski


Ja nie rozumiem pewnych działań zarządu. Jeśli podjęto działania, że tak musi być to czy powołuje się zespół roboczy, który ma przedstawić rzeczywistą sytuację? On ma tylko potwierdzić tę już podjętą decyzję! Dlaczego członkom tego zespołu podsuwana jest klauzula poufności co do wniosków tego zespołu, a nie tylko dokumentów?

- zarzucał Kozłowski


Grzegorz Tobiszowski

Proszę nie sugerować złej woli, brak dostępu do danych, możliwości dialogu. My się możemy ścierać, ale nie możemy cały czas się odnosić do tych samych kwestii. Pierwsze spotkanie 04.11. w piątek była dyskusja, dzisiaj jest decyzja o powołaniu takiego zespołu. W kwestii poufności, to są dane bardzo wrażliwe dla spółki, które nie mogą być udostępniane publicznie. Te umowy nie zostały jeszcze podpisane, bo trwają rozmowy o ostatecznej treści takiego dokumentu.
- odpierał zarzuty Tobiszowski


Trwają kolejne przepychanki, kto w tym zespole jest, kto nie jest, kto chciałby być i kogo minister Tchórzewski być może dopisze. W poniedziałek jeszcze nie było uzgodnionej treści umowy o poufności, więc zespół nie mógł jeszcze pracować na danych wrażliwych. Czas ucieka. Przesłanką do rekomendacji o pozostaniu KWK „Krupiński” w strukturach JSW miałby być fakt późniejszego otwarcia ścian, co wpłynęło niewątpliwie na wynik.

Tylko czy deklaracja przesunięcia KWK Krupiński do SRK, która była jednym z argumentów przedstawionych obligatariuszom może w ogóle zostać uchylona? PKO BP SA, BGK, PZU SA, PZU na Życie SA musiałyby przekonać twarde dane ekonomiczne. A skoro takie nie znalazły się ani 29 sierpnia, ani 24 października, ani 7 listopada, to dlaczego miałyby się znaleźć teraz? W zespole pracują m.in. parlamentarzyści Izabela Kloc, Grzegorz Janik, Grzegorz Mateusiak i Krzysztof Sitarski. 
Zostało 20 dni.

Czytaj więcej