Czytasz: Odważysz się wejść do domu strachu?

Odważysz się wejść do domu strachu?

Domy strachu zapraszają na Halloween

Mają wywoływać określone emocje, takie jak strach, panika, bezradność i przerażenie. W jaki sposób? Służą temu specjalnie zaaranżowane pomieszczenia, do których po uprzedniej rezerwacji są zapraszani klienci. Najczęściej goście mają do przejścia kilka pokojów, w których czekają na nich sceny rodem z horroru. Odpowiednia scenografia, oprawa muzyczna, a nawet zapach mają sprawić, że będziemy się bać i... pokonywać strach. Z latarką w ręku. 

Domy strachu to świetny pomysł na integrację, ale i Halloween.

- Wchodzą tu obcy sobie ludzie, a wychodzą jako najlepsi przyjaciele – mówi Paweł Szulc, właściciel Panic House, czyli nawiedzonego miejsca w Bielsku-Białej, jednego z wielu w kraju.

O dreszczyk emocji w naszym województwie można się otrzeć także w Katowicach i Rybniku. 

Choć domy strachu to w Polsce właściwie nowość, w Europie funkcjonują od dawna.

- Byłem w takim mieszkaniu 15 lat temu, podczas wakacji w Holandii – opowiada Szulc.

Potem pan Paweł zauważył, że podobne miejsca działają m.in. w Krakowie i tym sposobem dom strachu pojawił się również w Bielsku-Białej. Początkowo nawiedzone mieszkanie działało przy ul. 3 Maja. Zabytkowa kamienice straszyła od samego wejścia do jej wnętrz, ale nie tylko o strach tu chodzi. Domy strachów mogą zawierać elementy escape room i tak jak one posiadają swoje scenariusze gry. To często też nie tylko pojedyncze mieszkania, ale i całe budynki ze szczegółowo dopracowanym wystrojem i żywymi aktorami, odgrywającymi rolę z najstraszniejszych horrorów. Dlatego też bielski Panic House znajduje się teraz w podziemiach kompleksu Nowe Miasto, w dawnym bunkrze przeciwlotniczym. Historia i klimat tego miejsca wywołują dodatkowe emocje.

Nie dla chorych na serce i astmę 

Bez względu jednak na rodzaj miejsca, zasady zabawy zawsze są takie same. Zamknięta w strasznym miejscu grupa, aby móc je opuścić, zazwyczaj musi znaleźć klucz lub klamkę do drzwi. W jej poszukiwaniu przeszkadza nie tylko przerażająca charakterystyka danego miejsca, ale i niepokojące dźwięki i postacie. Gra trwa zazwyczaj około 30 minut.

Miejsc powinny jednak unikać osoby niepełnoletnie, kobiety w ciąży oraz osoby cierpiące na choroby serca i astmę. Wszystko dlatego, że reakcje ludzi podczas gry są nieprzewidywalne. Grę jednak można zawsze przerwać, niektórzy robią to już po wejściu do pierwszego pomieszczenia, inni kończą grę zupełnie niewzruszeni. Na ile kto jest odważny, każdy powinien sam się jednak przekonać. W bielskim Panic House wrażenie robi nie tylko charakteryzacja strasznego miejsca, ale stroje straszących. Szulc sprowadzał je ze Stanów Zjednoczonych i nie chce przyznać, ile na nie wydał. Rezerwacji można tu dokonywać przez całą dobę, siedem dni w tygodniu... bo duchy nie śpią. 

Ile zapłacimy za lęk i ile są warte nasze fobie? Średnio – 25 zł – przynajmniej tyle kosztuje „zabawa” w domach strachu, które stają się po escape roomach nową formą rozrywki Polaków. No to, bójcie się, skoro sami tego chcecie!

Czytaj więcej