Czytasz: Odmawiał różaniec przez komórkę. Z zakonnicami w rygorze

Odmawiał różaniec przez komórkę. Z zakonnicami w rygorze

Marek wyszedł z więzienia. Co wieczór wychodził na ogród w Betlejem. Z komórką w dłoni. Ksiądz bał się, że załatwia dawne porachunki.

Stara szkoła z cegły. Płytki tuż za wejściem przywieziono z pałacu przeznaczonego do rozbiórki. Mają ponad sto lat. W jadali stoi piec chlebowy. - Budowałem go, a pizzy jeszcze nie jadłem – mówi z zadziornym uśmiechem pan Sylwek. Pochodzi z Krakowa. Do Betlejem trafił kilka lat temu, gdy był bezdomny. Ale już tu nie mieszka. Udało mu się wyjść na prostą.

Dom nie skończony. Każdy może dać cegiełkę

To niesamowite miejsce. Wyróżnia się na tle okolicznych domów. Choć stary budynek przywodzi na myśl szkolny rygor, jest tu jakoś tak...mniej szaro. Wspólnota Betlejem w Jaworznie, bo o niej mowa, powstała w 1996 roku. - Do szkoły wprowadziliśmy się jednak cztery lata później. Wciąż ją zresztą urządzamy. Taką mamy ideę: każdy, kto tu przychodzi, może wnieść coś nowego – mówi ksiądz Mirosław Tosza, założyciel wspólnoty. Od lat daje bezdomnym dom. Zresztą nie tylko. Mają gdzie pracować, gdzie nauczyć się nowego fachu, gdzie odzyskać wiarę i nadzieję.

Marek co wieczór znikał w ogrodzie

Ale ksiądz Tosza przyznaje: ja też wiele uczę się od domowników. I opowiada o Marku, byłym już mieszkańcu Betlejem, który zamieszkał tu krótko po 9-letniej odsiadce w więzieniu. - Marek każdego dnia znikał w ogrodzie. Czy lało czy wiało, rozmawiał po pół godziny przez komórkę. W końcu wziąłem go na stronę i pytam: Marek, jak masz jakiś problem, powiedz. Masz jakieś sprawy z więzienia? Bałem się, że może ktoś go szantażuje – przyznaje ksiądz. - A Marek na to: nie, odmawiam różaniec z siostrami Klaryskami – ciągnie opowieść ks. Tosza. Zaznacza, że to zakon klauzurowy. Zakonnice mają zakaz takich kontaktów. - Pytam Marka: i rozmawiają z tobą przez telefon. No tak, odmawiamy różaniec – odpowiedział -.

Rankiem w kaplicy

Założyciel Betlejem wspomina też Adama. Mieszkał tu 4,5 roku. - Przychodzi do mnie pewnego dnia i pyta, czy nie będzie przeszkadzał, jak codziennie rano wstanie o 4 albo 5 rano i będzie się modlił w kaplicy. No jak to, przeszkadzał? Czasem mnie się nie chce wstać, a tu takie buty – śmieje się ks. Tosza. Dodaje, że każdy z mieszkańców Betlejem ma swoją historię. - Ale by do nas trafić musi zostawić ciemną przeszłość. Musi być po kuracji odwykowej, musi chcieć się zmienić. My mu pomożemy, on pomoże nas – mówi ks. Tosza.

W Betlejem mieszkało już 800 osób.

„Ksiądz mnie obserwuje?”

Pan Sylwek nie pije już od 52 miesięcy. - Niektórzy śmieją się, że tak sobie liczę, a ja liczę, bo chcę wiedzieć – mówi. Jest typem żartownisia. Śmieje się, że obiady są tu dobre, ale kilku nie przeżyło. I czeka na tę pizzę, do pieczenie której zbudował piec w rogu jadłodajni. - Musimy go jeszcze kolorowymi kaflami obłożyć – zaznacza. Pochodzi z Krakowa. Do wspólnoty w Jaworznie trafił bo usłyszał o niej od brata. - Ma znajomego księdza – wspomina. Teraz mieszka już na swoim. Z Anetą. - To super dziewczyna jest – zaznacza z dumą. Ale śmieje się, że od księdza Toszy i tak się nie uwolnił. - Przychodzimy na mieszkanie, a tu drzwi obok wizytówka: „M. Tosza”. Myślę sobie, o Matko, ksiądz mnie obserwuje – śmieje się pan Sylwek. I dodaje: - dziwna ta zbieżności nazwisk -.

Mamy tu czterech Tomków

Pan Tomek z zawodu jest górnikiem. Fedrował na Pniówku. Gdy pytam co, go tu sprowadziło, mówi skromnie: - A o czym tu opowiadać -. Po paru minutach zaczyna się jednak otwierać. Przyznaje, że gdy zaczął pić, stracił kontakt z rodziną. Nie ma do kogo zadzwonić z życzeniami na święta. Ale cieszy się, że ma Betlejem. Zajmuje się tu – podobnie jak większość mieszkańców – naprawami, budowaniem, sprzątaniem. - Mamy tu aż czterech Tomków – śmieje się pod nosem. Teraz czeka ich jeszcze remont sąsiedniego budynku. Wspólnota chce urządzić tu dom dla gości. - Trzeba sobie wzajemnie pomagać. Nauczył nas tego ksiądz Tosza – przyznają domownicy Betlejem.

 Wy też możecie pomóc, przelewając darowiznę na konto:

 PKO SA 05 1240 1356 1111 0010 4021 0367

Stowarzyszenie „Betlejem”

ul. Długa 16

43-603 Jaworzno

 Z dopiskiem: „na cele statutowe” – przy darowiźnie na naszą działalność statutową, „remont i rozbudowa domu” – przy darowiźnie na prace remontowo-budowlane w Betlejem

 

Czytaj więcej