Czytasz: „Oczekujemy rewolucji transportu. Na razie rewolucyjne są podwyżki składki”

„Oczekujemy rewolucji transportu. Na razie rewolucyjne są podwyżki składki”

Burzliwa dyskusja na sesji metropolii. Poszło o koszty transportu.

- Projekt uchwały nie uzyskał podwójnej większości głosów. Czyli macie państwo kłopot - powiedział Andrzej Dziuba tuż po głosowaniu nad przyjęciem podwyżki stawek za organizację transportu.

Prezydenci, burmistrzowie i wójtowie gmin wchodzących w skład metropolii odrzucili projekt uchwały przygotowany przez Zarząd Metropolii w sprawie organizacji transportu. Przewodniczący Kazimierz Karolczak argumentował konieczność zwiększenia składek miast tworzących metropolię. W budżecie zabraknie blisko 65 mln złotych.

Słowa nowego przewodniczącego Zgromadzenia Metropolii skierowane były do Marka Kopla, który będzie odpowiadał za organizację transportu w nowej formule.

- Metropolia przejmuje umowy KZK GOP z mniejszymi pieniędzmi. Nie zwiększono budżetu nawet o ten walor, który wynika z zobowiązań zawartych w umowach. Pytanie skąd te pieniądze. Chcąc mieć lepszy transport, trzeba więcej zapłacić. Organizacja transportu jest niezagrożona, ale obawiam się niższej jakości - dodaje Andrzej Dziuba.

Składka w łącznej kwocie 65 mln złotych wynika ze wzrostu wynagrodzenia dla przewoźników. Tylko z tego powodu transport w 2019 roku będzie kosztował o 20 mln zł więcej. W 2018 roku przewozy finansowane były także z 34 mln zł nadwyżki z poprzedniego roku. W 2019 pieniędzy zabraknie. Bezpłatny transport dla młodzieży uczącej się to blisko 12 mln zł.

- Małe gminy są w klinczu - mówił Tomasz Szczerba, burmistrz Wojkowic. -  W KZK GOP-ie nie było szansy zmiany siatki połączeń. Ktoś z góry musi się za to wziąć i zrobić rewolucję.

Włodarze miast przyznają, że przez lata funkcjonowania KZK GOP, nikt nie był im w stanie w sposób rzeczowy wyjaśnić skąd bierze się wysokość składki.

- Nie wiadomo skąd taka wysokość stawek - mówił Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. - Oczekujemy rewolucji transportu. Na razie rewolucyjne są ceny składki - dodał.

- Tu nie ma żadnej magii. Na tę podwyżkę składają się tylko trzy czynniki, o których mówiłem - odpowiadał Marek Kopel.

- Propozycje zmian otrzymaliśmy po 15 listopada. Szukanie dodatkowych prawie 2 mln zł na tym etapie jest zadaniem trudnym. Proszę, żeby tego błędu nie powielać w następnych latach - mówił Krzysztof Mejer, wiceprezydent Rudy Śląskiej.

Krzysztof Mejer był za przegłosowaniem wyższych stawek. Uważał, że odwlekanie decyzji o większych nakładach na transport w metropolii tylko pogorszy sprawę. Zdaniem włodarzy mniejszych gmin, łatwiej będzie im znaleźć środki w kwietniu niż w grudniu. Głos mniejszych gmin poparł prezydent Sosnowca apelując o nieprzyjmowanie uchwały.

Prezydent Katowic przyznał, że każdej gminie łatwiej i taniej byłoby organizować transport samodzielnie.

- Nasi mieszkańcy chcą jeździć do różnych miast. Metropolia miała nas wesprzeć w komunikacji. Bez tego, nie ma sensu - mówił Marcin Krupa.

Ostatecznie w głosowaniu projekt nie uzyskał niezbędnej większości głosów. Gminy będą zobowiązane wpłacić stawki ustalone w czerwcu 2018 roku. Tym samym formalnie metropolia będzie musiała zorganizować transport z dziurą budżetową na poziomie 65 mln złotych. Kiedy metropolia ostatecznie przejmie obowiązki organizacji transportu ma zostać zwołana sesja, na której podane zostaną nowe stawki.