Czytasz: Śląski gang handlował fikcyjną Viagrą

Śląski gang handlował fikcyjną Viagrą

Obiecywali zyski z inwestycji. Sprzedawali cukierki. Zgarnęli blisko 4 mln zł.

Policjanci przez dwa lata zbierali dowody przestępczej działalności gangu z Mikołowa. Oszuści proponowali inwestycję w medyczne specyfiki na potencję, które miały być przemycane z Czech lub Słowacji. W rzeczywistości niebieskie tabletki okazywały się witaminami, dostępnymi bez recepty lub cukierkami. Po kilku udanych „przemytach”, członkowie grupy pozwalali przedsiębiorcom zyskać pieniądze, dzięki czemu ci, skuszeni łatwym zarobkiem, inwestowali w interes coraz to większą gotówkę.

Jednorazowo były to kwoty sięgające nawet kilkuset tysięcy złotych. Kiedy oszuści zdobywali zaufanie pokrzywdzonych, fingowali zatrzymanie rzekomo przemycanego towaru przez fikcyjny patrol policji. Wtedy też okazywało się, że w wyniku prowadzonych w całym kraju policyjnych kontroli, towar zostawał przechwycony, a osoby przewożące go zatrzymywane. W konsekwencji, inwestorzy przekonani byli o tym, że uczestniczyli w nielegalnym obrocie i nie informowali o sprawie policji, tracąc jednocześnie całą gotówkę.

Przestępcy uczynili z nielegalnego procederu stałe źródło dochodów i oszukali w ten sposób kilkanaście osób, w tym także obywateli innych państw, na prawie 4 miliony złotych. Policjanci zatrzymali 7 osób. Wszystkie osoby przyznały się do zarzucanych im czynów i złożyły wnioski o dobrowolne poddanie się karze. Mieszkańcowi Mikołowa, który założył i kierował zorganizowaną grupa przestępczą grozi 10 lat pozbawienia wolności. Pozostali mogą trafić do więzienia na 8 lat.