Czytasz: Nowy stadion w Bytomiu? Radni mówią "nie"!

Nowy stadion w Bytomiu? Radni mówią "nie"!

Zawieruchy w Bytomiu ciąg dalszy. To decyzja polityczna - uważa prezes spółki Bytomski Sport.

Radni rezygnują z rozbudowy stadionu

Samorząd Bytomia nie będzie modernizował - przynajmniej na razie - tamtejszego stadionu miejskiego i budował wokół niego kompleksu sportowego. O rezygnacji z finansowania tej szacowanej na 115 mln zł inwestycji zdecydowali miejscy radni.

Jak poinformowano w czwartek w bytomskim magistracie, radni przyjęli uchwałę, w której wykreślili finansowanie modernizacji stadionu z Wieloletniej Prognozy Finansowej.

Centrum sportu ze zmodernizowanym stadionem to sztandarowy projekt prezydenta Bytomia Damiana Bartyli, który niedawno stracił większość w radzie miasta.

Kim pan jest, panie prezydencie Bartyla?

 

Decyzja polityczna

Inwestycję miała realizować miejska spółka – Bytomski Sport. Jej prezes Jakub Snochowski uważa, że decyzja radnych jest nieuzasadniona, typowo polityczna, „dokonana w złości”. "Ten obiekt jest miastu potrzebny. Jako prezes spółki jestem przygotowany żeby tę inwestycję rozpocząć i realizować” - powiedział Snochowski.

Podkreślił, że przygotowania do modernizacji stadionu były już zaawansowane – na początku kwietnia otwarto oferty firm, które chciały realizować te prace. Ocenił, że wycofywanie się z inwestycji to działanie na szkodę miasta, które poniosło już spore koszty. Snochowski liczy, że uchwałę radnych zakwestionuje wojewoda, uznając ją za niezgodną z prawem. W przeciwnym razie wszystkie prace związane z inwestycją będę musiały zostać wstrzymane.

Stadion w Bytomiu:

Prezydent Bytomia: "Nie niszczymy kultury"

 

Miało być pięknie

Zgodnie z planami, stadion im. Edwarda Szymkowiaka, z którego korzysta Polonia Bytom, miał być gruntownie zmodernizowany. Wokół niego miała powstać wielofunkcyjna hala z dwiema taflami lodowiskowymi i basenem do uprawiania piłki wodnej, a zespół boisk treningowych – wyremontowany i rozbudowany.

Zakończenie budowy kompleksu było planowane na 2019-20 rok. Według szacunków, całkowity koszt inwestycji miał wynieść 115 mln zł netto. Część środków miała pochodzić z kredytu zaciągniętego przez miasto w Europejskim Banku Inwestycyjnym. Snochowski przekonuje, że wydatki na modernizację byłyby rozłożone na kilka lat.

Bytomia nie stać? Czy "nie" dla Bartyli?

Głównym zwolennikiem rozbudowy stadionu był prezydent Bartyla, który niedawno stracił większość w radzie miasta. Krytycy wskazywali, że przeżywającego kłopoty finansowe Bytomia nie stać na taką inwestycję oraz że miasto ma zdecydowanie pilniejsze wydatki.

Oponenci Bartyli - który był wieloletnim prezesem klubu Polonia Bytom – zarzucają mu, że preferuje inwestycje w sport kosztem innych dziedzin życia. Media w ostatnim czasie podały dane z nie opublikowanego dotychczas raportu z audytu firmy doradczej Deloitte w Bytomskim Przedsiębiorstwie Komunalnym, który według opozycyjnych radnych świadczy o wyprowadzaniu pieniędzy w tej miejskiej spółki, właśnie m.in. na sport.

Z publikacji medialnych wynika m.in., że w ciągu kilku lat w BPK nastąpił gwałtowny wzrost wydatków na sponsoring sportowy. Pieniądze zasilały m.in. Towarzystwo Miłośników Hokeja i Polonię Bytom. Media przytoczyły ustalenia audytorów, według których w grudniu 2015 r. ówcześni szefowie BPK podpisali umowę z Towarzystwem Miłośników Hokeja na organizację zajęć jazdy na łyżwach dla swoich pracowników, a cenę za jedną godzinę zajęć wyliczono na 3,7 tys. zł. Kwestie poruszone w raporcie wyjaśnia prokuratura.

Co na to Bartyla?

Prezydent rozesłał w czwartek mediom oświadczenie, w którym poinformował, że zobowiązał prezesa BPK, by ten zwrócił się do Prokuratury Rejonowej w Bytomiu oraz Centralnego Biura Antykorupcyjnego z wnioskiem o możliwość upublicznienia raportu z audytu Deloitte.

- Zależy mi na tym, by wszyscy zainteresowani mieli do niego dostęp. Mam jednak świadomość, że decyzja o upublicznieniu raportu należy do instytucji, które prowadzą postępowania wynikające z treści zleconego przeze mnie audytu - wskazał Bartyla.

Przedstawiciele lokalnych władz dodają, że władze spółki już wiele miesięcy temu na polecenie prezydenta przekazały do prokuratury treść audytu, a wobec osób odpowiedzialnych za wskazane w dokumencie nieprawidłowości wyciągnięto konsekwencje służbowe.

Czytaj więcej