Czytasz: Niezwykła ruchoma betlyjka w Bytomiu [ZDJĘCIA]

Niezwykła ruchoma betlyjka w Bytomiu [ZDJĘCIA]

Najstarsze figurki w tej szopce mają 70 lat.

Alfons Ficner, emerytowany górnik KWK Rozbark, od 42 lat kontynuuje rodzinną tradycję budowania bożonarodzeniowej szopki. Ta stawiana przez ojca pana Alfonsa nie była tak rozbudowana jak ta, którą dziś zachwycają się wszyscy, którzy mieli okazję ją zobaczyć w bytomskich Łagiewnikach.

- Część figurek pochodzi ze zbiorów mojego ojca, najstarsze liczą sobie 70 lat - mówi Alfons Ficner.

Ciekawostką jest, że 90% gipsowych figurek jest ruchomych. Jak to działa? Cała tajemnica tkwi pod stołem, na którym umieszczona jest instalacja, a ściślej 19 silniczków, do których podłączone są poszczególne postacie. Wprawne oko zobaczy tu nie tylko świętą rodzinę, trzech króli, ale też postaci i zwierzęta z różnych stron świata. To prawdziwie ekumeniczna i wielokulturowa gromada.

Zobacz zdjęcia:

- By wszystko działało jak należy, potrzeba dużo żmudnej pracy. Przygotowanie całej szopki zajmuje mi dwa miesiące - mówi pan Alfons.

Co ciekawe, przez biblijne Betlejem płynie strumyk, a nawet pali się ognisko. Najładniej betlejka prezentuje się wieczorem, kiedy świecą się wszystkie lampki.

Ruchomą stajenkę Ficnera oglądają sąsiedzi, znajomi oraz zaprzyjaźnieni działkowicze z ROD Jaśmin, bo ogródek to też jedna z pasji pana Alfonsa. Przychodzą też ludzie, którzy usłyszeli od innych o niezwykłej łagiewnickiej szopce. Przed świętami w domu pana Alfonsa robi się gwarno również za sprawą przedszkolaków, które przychodzą zobaczyć szopkę.

 

Fot. UM Bytom