Czytasz: Nieznane zdjęcia z pacyfikacji kopalni Wujek

Nieznane zdjęcia z pacyfikacji kopalni Wujek

Silesion i Śląskie Centrum Wolności i Solidarności poszukują autora tych zdjęć. Publikujemy je na Śląsku po raz pierwszy.

Zbliża się 35. rocznica pacyfikacji kopalni Wujek. Po raz pierwszy na Śląsku publikujemy nieznane zdjęcia zrobione 16 grudnia 1981 roku pod kopalnią Wujek i w okolicy w trakcie pacyfikacji.  Rolka z negatywami trafiła do Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności. Autor zdjęć jest nieznany. 

- Wiadomo tylko, że klisza jest od człowieka, który w latach 80. studiował fizykę na Uniwersytecie Śląskim. Mamy nadzieję odnaleźć autora tych zdjęć - mówi Silesion.pl  Sebastian Reńca, historyk ŚCWiS.

Fot. autor nieznany/Śląskie Centrum Wolności i Solidarności

Na zdjęciach autor utrwalił kolumnę wozów milicyjnych, jadącą ul. Mikołowską w kierunku kopalni. Jest fotografia z pędzącą sanitarką, wjeżdżającą w ul. Wincentego Pola. Na kolejnym zdjęciu, sfotografowano najprawdopodobniej oddział ZOMO ustawiony między budynkiem mieszkalnym przy ul. Gallusa a bramą, która została staranowana przez czołg (dziś okolice Pomnika Krzyża i Placu NSZZ „Solidarność”). Widzimy budynek kopalnianej kotłowni z charakterystycznym napisem na szczycie dachu „PZPR” i czołg stojący przed budynkiem dyrekcji KWK Wujek w otoczeniu grupki ludzi oraz górników stojących wzdłuż kopalnianego ogrodzenia. 

Przyglądając się tym zdjęciom przy okazji 35. rocznicy pacyfikacji kopalni Wujek od razu można zauważyć, że ich autor ukrywał aparat najprawdopodobniej pod kurtką lub płaszczem, by w pewnym momencie uchylić kurtkę i nacisnąć spust migawki. Te zdjęcia, to dowód na to, że wciąż są jeszcze w domach podobne fotografie.

 - Jeśli ktoś ma jakieś w domu, prosimy, by je do nas, do Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności, przyniósł. To cześć naszej historii - dodaje Reńca.

Zdjęcia: autor nieznany/Śląskie Centrum Wolności i Solidarności

ZDJĘĆ Z PACYFIKACJI KOPALNI WUJEK JEST BARDZO WIELE. 

- Ale poznanych ich autorów niewielu - tłumaczy Reńca.

Najsłynniejsze są dwa zdjęcia. Marek Janicki sfotografował chłopca, który schyla się po cegłę, a obok stoi czołg. Leonard Stankiewicz  to autor m.in. słynnego zdjęcia „zza firanki”, na którym uwiecznił szykujący się do ataku czołg. Wiadomo też, że fotografował  Andrzej Konarzewski, który niedaleko pracował.

- Jest jeszcze czwarty autor, który do dziś nie che ujawnić swojego nazwiska, ale wiem, które zdjęcia są jego. I to wszystko. Wiem też, że jeden zawodowy reporter robił zdjęcia, ale wystraszył się i zniszczył negatywy. Naturalnie zdjęcia robiła SB. Nie dziwię się. Przy okazji 35. rocznicy pacyfikacji kopalni Wujek warto zwrócić uwagę na to, że ludzie, którzy 16 grudnia fotografowali to, co działo się pod Wujkiem, byli niesłychanie odważni - wyjaśnia Reńca.

2 GRUDNIA Z OKAZJI 35. ROCZNICY PACYFIKACJI KOPALNI WUJEK, SPOTKANIE Z FOTOGRAFAMI W TEATRZE ŚLĄSKIM

O tym, jak  16 grudnia 1981 roku wyglądało życie mieszkańców Katowic w momencie pacyfikacji Kopalni „Wujek” i jak wielkiej odwagi wymagało robienie zdjęć, 2 grudnia w Teatrze Śląskim opowiedzą Leonard Stankiewicz i Marek Janicki, fotografowie, którzy byli świadkami tego wydarzenia. 

Leonard Stankiewicz to autor m.in. słynnego zdjęcia „zza firanki”, na którym uwiecznił czołg, który za chwilę miał wbić się w ścianę magazynu farb i lakierów, otwierając tym samym ZOMOwcom drogę na kopalnię.

Marek Janicki sfotografował m.in. atak ZOMO na ludzi zgromadzonych przed kopalnią (zrobił np. zdjęcie, na którym widać chłopca schylającego się po cegłę i stojący nieopodal czołg), strajkujących górników czy ewakuację rannych.

Spotkanie, będące częścią obchodów 35. rocznicy pacyfikacji kopalni Wujek, o godz. 17 na Scenie Kameralnej Teatru Śląskiego poprowadzi Sebastian Reńca, historyk i pisarz, na co dzień pracujący w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności.

Czytaj więcej