Relacja

Niech toną Marzanny!

02:04

“Żegnaj Marzanno!”, “Chcemy wiosny!” Takie okrzyki można było usłyszeć we wtorek w Parku Śląskim. Uśmiechnięte dzieciaki wrzucały do wody kolorowe kukły i hucznie witały wyczekiwaną wiosnę.

Nikola i Emilka nie mogły się doczekać wiosny. - Chcemy wiosnę! - krzyczały. Dlaczego? - Bo wiosną rosną kwiatki, można się bawić w piaskownicy, jeździć na rowerze - wymienia jednym tchem Nikola. Dziewczynkom nie trzeba było tłumaczyć, kim jest Marzanna.

- Marzanna to taka jest dziewczynka, co umie pływać. Ona skrzydłami i rękami pływa. Jak wpadnie do wody, to pan ją wywędkuje i wrzuci do kosza - powiedziała Nikola z Przedszkola Integracyjnego nr 12 w Chorzowie.

TRADYCYJNE TOPIENIE MARZANNY

Kolorowe, słomiane, a niektóre kartonowe - takie właśnie były tegoroczne Marzanny, które jak co roku pożegnały zimę w stawie Parku Śląskiego. Zgodnie z tradycją, zwyczaj ten miał zapewnić urodzaj w nadchodzącym roku. Zgodnie z opisanymi przez Jamesa Frazera zasadami magii sympatycznej wierzono, że zabicie postaci przedstawiającej boginię śmierci spowoduje jednocześnie usunięcie efektów przez nią wywołanych, zimy i jednoczesne nadejście wiosny.

Zanim kukły utonęły, dzieci z katowickich przedszkoli oraz szkół podstawowych przemaszerowały alejami parku w korowodzie Marzann.

- Dzieci bardzo solidnie przygotowywały się do topienia Marzanny. Przez ostatnie dwa tygodnie w grupach tworzyły kukiełkę. W zasadzie każdy podopieczny pomagał w stworzeniu Marzanny - od 2,5 latka aż po 8 latka. Przedszkolaki pełnosprawne pomagały tym niepełnosprawnym w malowaniu kwiatków, tworzeniu kuleczek śnieżnych oraz płatków - tłumaczy Małgorzata Parzoch, z Przedszkola Integracyjnego nr 12 w Chorzowie.

W powitaniu wiosny wzięło udział 14 grup z przedszkoli i szkół podstawowych z Katowic, Bytomia oraz Chorzowa. Najlepszą Marzanną, zdaniem pracowników Parku, okazała się kukła wykonana przez dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 30 z Katowic.

Czytaj więcej

Napisz do autora k.pilawa@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Motoryzacja