Czytasz: "Oratorski popis" premiera w Żorach

"Oratorski popis" premiera w Żorach

Premier Morawiecki w żorskiej szkole podzielił się przemyśleniami na temat edukacji. Także własnej. Sprawiał wrażenie stremowanego.

Premier wziął udział w inauguracji roku szkolnego w Zespole Szkół Budowlano-Informatycznych w Żorach. W krótkim przemówieniu zachęcał uczniów do tego, żeby jak najwięcej mieli „w głowach i w sercach”, bo tego człowiekowi nigdy nie można odebrać.

- Wierzę, żę tutaj zdobywacie taką właśnie wiedzę, która jest wam potrzebna do tego, żeby później w życiu, ta szkoła życia była dla was taka właśnie otwarta, przyjazna, dobra; żebyście po prostu pozyskując wiedzę mogli ją potem przekształcać w to, co potem będziecie kochali robić. 

Mateusz Morawiecki zdradził też kilka sekretów ze swoich szkolnych lat. Przyznał, że kiedy był „odpytywany” przy tablicy, to „nogi mu drżały”. Z podziwem spoglądał też na kolegów, którzy namiętnie czytali książki. Choć mówiono o nich „mole książkowe”, to był to dla premiera „niedościgły wzorzec”.

- To pozyskiwanie wiedzy dla niektórych było bardzo bardzo głębokie i starałem się być zawsze wśród takich osób i dużo czytać - mówił premier sprawiając wrażenie stremowanego.

Premier Morawiecki zaproponował żorskim uczniom, żeby odłożyli tablety czy czytniki książek i sięgnęli po wersje drukowane.

- Nie wiem czy dzisiaj się jeszcze czyta pod kołdrą z latarką - mówił premier w Żorach. - Dobrze byłoby czasami gdzieś tam nie filmy czy internet, ale książkę poczytać… żeby was coś zainspirowało.

Premier dziękował nauczycielom za trud kształtowania „umysłów, charakterów i serc”. Na koniec uczniom życzył... żeby „szkoła była ich dobrym życiem”.

Czytaj więcej