Czytasz: Nieboczowy w ogniu. Spłonęła część kościoła

Nieboczowy w ogniu. Spłonęła część kościoła

Nieszczęśliwy przypadek czy podpalenie? Trwa akcja dogaszania kościoła św. Józefa Robotnika w starych Nieboczowach.

Zgłoszenie dotarło do strażaków w poniedziałek wczesnym porankiem. Zgłaszający twierdził, że płonie dach świątyni w starych Nieboczowach – wsi, która niebawem zniknie, a w jej miejscu pojawi się zbiornik przeciwpowodziowy Racibórz Dolny.

Podpalenie prawdopodobną wersją zdarzenia

- Płomienie strawiły sporą część dachu – mówi Arkadiusz Patrzyk, oficer dyżurny śląskiej straży pożarnej. Dodaje, że zawaliła się też część konstrukcji. - Na miejscu jest kilkudziesięciu strażaków, a wiele wskazuje na to, że do pożaru przyczyniły się osoby trzecie - przyznaje Patrzyk.

Jest już nowy kościół

Pożar około godz. 9 udało się opanować. - Nikt nie ucierpiał – zapewniają strażacy. Przypomnijmy; nieboczowski kościół w zeszłym roku przeszedł tzw. desakralizację. Oznacza to, że oficjalnie stał się tylko budynkiem, nie zaś obiektem sakralnym. Dewocjonalia przeniesiono do nowego kościoła św. Józefa Robotnika w nowych Nieboczowach.

Niebawem stare Nieboczowy zostaną zalane wodą. Wieś zamieni się w zbiornik Racibórz Dolny.

zdjęcia: Marek Fibic

Czytaj więcej