Czytasz: Niebiescy nie dojechali z prezentami. Zatrzymali ich kibole Gieksy i Górnika

Niebiescy nie dojechali z prezentami. Zatrzymali ich kibole Gieksy i Górnika

W środę przed Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach doszło do rozróby. To już wojna gangów?

Kibice Ruchu Chorzów tym razem chcieli się wcielić w rolę świętych. W środę przyjechali do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Zgodnie z wieloletnią tradycją chcieli wręczyć prezenty chorym dzieciom. Do przekazania podarków nie doszło. Na Niebieskich czekali kibole Gieksy i Górnika. Doszło do ostrej walki między szalikowcami. Polała się krew. Mimo to żadnego zawiadomienia o pobiciu policjanci nie otrzymali.

- Wczoraj około godz. 16.30 policjanci zostali telefonicznie powiadomieni, że w dzielnicy Ligota w okolicach szpitala znajduje się grupa osób, prawdopodobnie  doszło między nimi do awantury - mówi kom. Aneta Orman. - Na miejsce w ciągu kilku minut dotarły policyjne patrole, jednakże nikogo tam nie było. Policjanci nie otrzymali żadnego zawiadomienia o pobiciu. Jednakże z uwagi na podejrzenie popełnienia przestępstwa udziału w bójce, policjanci realizują czynności  w kierunku art. 158 kk i sprawdzają czy doszło tam do złamania prawa - dodaje.

Jeden z pobitych trafił do szpitala w Chorzowie. Szalikowiec nie rozmawiał z policjantami. Policja sprawdza monitoring w Ligocie. Nieoficjalnie miała to być zemsta kibiców GKS za sobotnią akcję Niebieskich w galerii Libero. Trwała tam akcja promocyjna GKS Katowice. Na stoisku o sukcesach katowickiego klubu informowały zawodniczki żeńskiej drużyny piłkarskiej i jeden hokeista. Kibole Ruchu Chorzów przepychając się między zebranymi w galerii dziećmi zaczęli rzucać obelżywe hasła. Potem ukradli kilkanaście smyczy, 5 szalików oraz koszulkę. Dziesięciu kiboli trafiło już w ręce policji.

Czytaj więcej