Czytasz: Niebezpiecznie kruchy lód na Paprocanach. Co zrobić gdy się załamie?

Niebezpiecznie kruchy lód na Paprocanach. Co zrobić gdy się załamie?

Pokazowa akcja ratownicza w wodach jez. Paprocańskiego.

Dwa lata temu jez. Paprocańskie było tak bardzo zmrożone, że mieszkańcy Tychów mogli przejść z jednego brzegu na drugi po lodowej tafli. Wtedy stąpanie po lodzie było ryzykowne. Teraz jest śmiertelnie niebezpieczne. Bez odpowiedniego zabezpieczenia w zimnej wodzie można przebywać ok. 3 minut. Później zwiększa się groźba utonięcia lub hipotermii.

- Dodatnie temperatury powietrza znacznie zwiększają ryzyko załamania lodu. Przestrzegamy przed wchodzeniem na zamarznięte akweny, gdyż w momencie pęknięcia tafli, na udzielenie pomocy może już być za późno. Nasze bezpieczeństwo zależy w ogromnej mierze od naszej wyobraźni - ostrzegają tyscy policjanci.

fot. Śląska Policja/112tychy

W Polsce, każdej zimy wskutek utonięcia pod lodem życie traci kilkadziesiąt osób. Większość tych zdarzeń ma miejsce w czasie wolnym od zajęć szkolnych. Przed zbliżającymi się feriami prowadzone są zajęcia dla uczniów przestrzegające przed niebezpieczeństwami.

CO ROBIĆ, JEŚLI POD KIMŚ ZAŁAMIE SIĘ LÓD?

Przede wszystkim trzeba zachować spokój i głośno wzywać pomoc. Najlepiej jest położyć się płasko na wodzie, rozkładając szeroko ręce. Tak można spróbować wpełznąć na lód. Ważne jest, żeby oszczędzać siły. Wydostanie bez niczyjej pomocy się o własnych siłach jest niezwykle trudne. 

Jeśli zauważymy osobę tonącą, trzeba jak najszybciej wezwać pomoc. Ważniejsze jest także bezpieczeństwo ratownika. Jeśli lód załamał się pod osobą poszkodowaną, może załamać się także pod osoba, która będzie chciała mu pomóc. Ważne jest wezwanie pomocy profesjonalistów. 

Tak wyglądały Paprocany w lutym 2017 roku

 

 

Czytaj więcej