Relacja

Zmarł najdłużej żyjący pacjent po przeszczepie wykonanym przez Zbigniewa Religę

Przeszczep odbył się 5 sierpnia 1987; było to 19. przeszczepienie serca wykonane przez prof. Religę.

Zmarł Tadeusz Żytkiewicz, pacjent któremu prof. Zbigniew Religa przeczepił w 1987 r. serce  – poinformował we wtorek "Poltransplant".

- Dotarła do nas bardzo przykra informacja, zmarł pan Tadeusz Żytkiewicz. Przekazujemy wyrazy współczucia najbliższym – podało w mediach społecznościowych Centrum Organizacyjno-Koordynacyjne ds. Transplantacji "Poltransplant".

Jak podkreślono, Tadeusz Żytkiewicz był jednym z najdłużej żyjących biorców serca. Przeszczep odbył się 5 sierpnia 1987; było to 19. przeszczepienie serca wykonane przez prof. Religę. 

źródło: Centrum Organizacyjno-Koordynacyjne ds. Transplantacji "Poltransplant"

Nie był bohaterem słynnego zdjęcia wykonanego przez "National Geographic" przez Jamesa Stanfielda, choć swego czasu tak uważał.

"Pacjentem z tego słynnego zdjęcia był Tadeusz G. lat 63, który, niestety zabiegu nie przeżył"- twierdzi prof. Marian Zembala. 

Słynne zdjęcie, które ukazało się w "National Geographic" w styczniu 1988 r. wykonał Jim Stanfield. Zostało zdjęciem roku 1987 w "NG". Na zdjęciu Religa siedzi wyczerpany przy stole operacyjnym, na którym leży pacjent. W tle widać asystenta Religi, śpiącego w kącie sali ze zmęczenia.

Tadeusz Żytkiewicz był jednym z najdłużej żyjących biorców serca. Przeszczep odbył się 5 sierpnia 1987; było to 19. przeszczepienie serca wykonane przez prof. Religę.

Tadeusz Żytkiewicz trafił do profesora Religi po dwóch zawałach. Jak sam mówił, wydawało się, że w wieku 61 lat ma niewielkie szanse na udany przeszczep; jednak się udało. Wkrótce po przeszczepie – jak wspominał w 2009 r. na konferencji dot. transplantologii - dostał talon na "malucha"; by nie zmarnować okazji, zrobił prawo jazdy. 13 lat po przeszczepie serca przeszczepiono mu także nerkę.

W 2009 r. na pogrzebie prof. Religi, Tadeusz Żytkiewicz wspominał w rozmowie z PAP, że profesor "dał mu drugie życie". "Ja byłem skazany na odejście, a on mi uratował życie; miałem ogromne zaufanie do niego, bo po 1987 r. byli już ludzie po przeszczepie, chodzili i żyli. (...) Ufałem mu bezgranicznie, pchałem się wtedy do niego, (...) choć jeszcze w tamtym czasie operacja była ryzykowna" – mówił.

Tadeusz Żytkiewicz miał 91 lat. (PAP)

Czytaj więcej

Napisz do autora w.stech@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Lifestyle