Relacja

Nie żyje górnik z Rudy Śląskiej

Do wypadku doszło w w kopalni Ruch Pokój KWK Ruda.

We wtorek wieczorem 34-letni górnik pracował 600 metrów pod ziemią przy rozbijaniu brył węgla. Jak informuje Centrum Zarządzania Kryzysowego ok. 18:20 noga górnika utknęła w uruchomionym przenośniku zgrzebłowym. Mężczyzna odniósł ciężkie obrażenia i został przewieziony do Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej.

Górnika nie udało się uratować. Zmarł w wyniku odniesionych obrażeń wewnętrznych ok. godz. 21.30. 34-latek był mieszkańcem Halemby.

To kolejny wypadek górniczy w tym tygodniu.

W poniedziałek w kopalni KWK Budryk w Ornontowicach doszło do poważnego wypadku, w wyniku którego oko stracił 44-letni ślusarz. Wtedy zerwany został przewód wysokociśnieniowy, którego końcówka wbiła się w prawe oko mężczyzny. 

 

Górnik, który stracił życie w kopalni Ruda, pracował w kopalni od pięciu lat. Jest 12. w tym roku ofiarą wypadków w całym polskim górnictwie, siódmą w kopalniach węgla kamiennego. Jeden górnik zginął w tym roku także w kopalni rud miedzi, dwaj w górnictwie odkrywkowym, dwaj inni w pozostałych działach przemysłu wydobywczego.

Z danych WUG wynika, że ogółem od początku tego roku do końca września w polskim górnictwie doszło do 1519 rozmaitych wypadków, w tym 1217 w kopalniach węgla kamiennego oraz 226 w górnictwie rud miedzi. W całym ubiegłym roku w górnictwie zginęło przy pracy 27 osób, a dziewięć doznało ciężkich obrażeń. W sumie doszło do 2074 wypadków przy pracy.

Czytaj więcej

 

Napisz do autora m.ciesla@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Kultura