News, Zdrowie

Nie myjemy rąk, więc jest epidemia żółtaczki

W woj. śląskim najgorzej jest w tym mieście. Będą obowiązkowe szczepienia?

Już 438 osób zachorowało w tym roku (do 30 listopada) w woj. śląskim na WZW typu A, czyli żółtaczkę pokarmową. To już epidemia, biorąc pod uwagę, że w 2012 roku tylko 12 osób. Najwięcej, 196 przypadków choroby stwierdzono w listopadzie w Sosnowcu. W Dąbrowie Górniczej - 45, w Katowicach - 29, w Bytomiu - 27, Gliwicach - 23, w Rudzie Śląskiej - 22.

95% chorych podlegało hospitalizacji.

W tym czasie w Polsce odnotowano 2644 przypadki WZW A. Dla porównania w analogicznym okresie w 2016 roku były to 33 przypadki.

- To choroba brudnych rąk, dlatego apelujemy o częste ich mycie, a jeśli to niemożliwe, np. gdy jesteśmy w podróży, o dezynfekcję rąk dostępnymi środkami, np. specjalnymi chusteczkami czy płynami, które można ze sobą zabrać w podróż - nieustannie już od października apeluje o to na łamach Silesion.pl Renata Cieślik-Tarkota, kierownik działu epidemiologii w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach. 

Wirusowe zapalenie wątroby typu A (potocznie zwane żółtaczką pokarmową lub chorobą brudnych rąk) jest schorzeniem wywoływanym przez wirus A zapalenia wątroby (HAV). Ludzie są jedynym rezerwuarem tego wydalanego z kałem wirusa.

Do zakażenia WZW typu A może dojść poprzez:

- spożycie skażonego pożywienia (np. nieumytych owoców) lub skażonej wody (podstawowa droga),

- kontakt bezpośredni z zakażonym człowiekiem (np. przeniesienie wirusa poprzez nieumyte po wyjściu z toalety ręce),

- kontakty seksualne (nie tylko analne), w tym przez bezpośredni kontakt oralno–analny, jak i poprzez kontakt oralny z częściami ciała oraz powierzchniami, na których znajduje się wirus.

Przed chorobą chroni szczepienie ochronne. Dorosłym daje ono odporność na mniej więcej 20-25 lat, dzieciom – nie krócej niż na 14-20 lat.

Brak jest specyficznego leczenia. Skuteczna szczepionka, zgodnie z obowiązującym Programem Szczepień Ochronnych, zalecana jest także osobom  wyjeżdżającym do krajów  o wysokiej i  pośredniej endemiczności zachorowań na WZW typu A oraz osobom zatrudnionym przy produkcji i dystrybucji żywności, usuwaniu odpadów komunalnych i płynnych nieczystości oraz przy konserwacji urządzeń służących temu celowi dzieciom w wieku przedszkolnym, szkolnym oraz młodzieży, które nie chorowały na WZW typu A.

Jedna dawka szczepionki uodparnia po 10 dniach. Druga dawka przyjęta po pół roku do roku, daje odporność aż na ok. 20 lat. Przeciwskazaniem do szczepień są tylko ostre choroby z gorączką. Do szczepienia kwalifikuje lekarz.

Warto wiedzieć, że osoba chora zaraża już na dwa tygodnie wcześniej, zanim sama będzie mieć objawy. Potem przez cały czas trwania choroby i jeszcze tydzień po ustaniu jej objawów. Łącznie nawet do 7 tygodni. Bardzo trudno w takiej sytuacji ustrzec się kontaktu z taką osobą, zwłaszcza gdy epidemia jest w całym kraju.

Obowiązkowe szczepienia?

WHO ostrzeganie tylko przed WZW typu A, ale także przed powrotem innych chorób zakaźnych, np. odry (35 przypadków śmiertelnych w ostatnich kilkunastu miesiącach w samej Europie). 

Rząd przygotowuje w związku z tym tzw. obowiązkowe szczepienia interwencyjne, zwane „akcyjnymi”. Będą dotyczyły wszystkich, u których zwiększone jest ryzyko wystąpienia choroby zakaźnej. Dotychczas pojęcie szczepień akcyjnych w przepisach nie istniało. Tylko dwukrotnie minister zdrowia wprowadził je w drodze rozporządzenia (przeciw meningokokom podczas epidemii w roku 2009/2010 i w ubiegłym roku przeciw odrze w ośrodkach dla cudzoziemców). Za uchylanie się od takich szczepień będą kary.

Czytaj więcej

 

 

Napisz do autora m.zawala@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Kongres