Relacja

Co dalej z prezesem Zagłębia Sosnowiec?

- W tej sprawie nie chodziło o sport, ktoś chciał ugrać kapitał polityczny - uważa prezydent Sosnowca.

Prezydent Sosnowca nie zawiesi prezesa klubu Zagłębie Sosnowiec. Arkadiusz Chęciński oraz Marcin Jaroszewski spotkali się we wtorek z dziennikarzami. 

Zarzuty dla prezesa Zagłębia Sosnowiec
Zarzuty dla prezesa Zagłębia Sosnowiec

Prezes Zagłębia zatrzymany i... zwolniony do domu

Jaroszewski, prezes klubu piłkarskiego Zagłębie Sosnowiec został w poniedziałek zatrzymany przez ABW w ramach śledztwa dotyczącego przestępstw korupcyjnych. Poza nim Agencja zatrzymała też m.in. naczelnika Pierwszego Śląskiego Urzędu Skarbowego w Sosnowcu Marcina K.

Po złożeniu wyjaśnień Jaroszewski został zwolniony do domu i oddał się do dyspozycji władz klubu. Natychmiast zwołano radę nadzorczą Zagłębia Sosnowiec. Większościowym właścicielem klubu jest miasto. Prezydent Arkadiusz Chęciński na wieść o całym zamieszaniu zwołał w trybie pilnym posiedzenie Rady Nadzorczej klubu. Podczas konferencji powiedział krótko - prezesa Jaroszewskiego nie zawieszamy.

 

- Dopóki nie będzie nowych faktów czy wyroku sądu, nie ma podstaw do zawieszenia prezesa - mówił podczas konferencji Arkadiusz Chęciński. Prezydent Sosnowca jest zbulwersowany faktem, że w internecie zostały już wydane wyroki na Jaroszewskiego.

Zaapelował o powściągliwość w tej sprawie. Dodał też, że Jaroszewskiemu należy się wsparcie. 

- Zagłębie gra coraz lepiej - powiedział Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. - Dzisiaj musimy być jak jedna wielka rodzina. Mamy nadzieję, że piłkarze pokażą wsparcie na boisku podczas najbliższego meczu, podobnie jak kibice.

 

Zatrzymanie prezesa Zagłębia: "Czuję się jak śmieć"

Jaroszewski, który relacjonował wczorajsze wydarzenie zaznaczył, że zatrzymanie przebiegało kulturalnie, ale i tak "czuje się jak śmieć". Sam fakt zatrzymania zamierza zaskarżyć.

 - Dostałem przypadkiem rykoszetem, jestem ofiarą fatalnego zwyczaju, jakim w Polsce jest odwdzięczanie się – powiedział.

Rozmowa w katowickiej prokuraturze, która zajmuje się sprawą, trwała 25 minut.

- Na wstępie informuję, że sprawa ma charakter poufny i mogę powiedzieć o niewielu aspektach. Przedstawiono mi zarzut obietnicy wręczenia korzyści majątkowej urzędnikowi państwowemu - powiedział Marcin Jaroszewski, prezes Zagłębia Sosnowiec. - Chodziło o załatwienie dwóch biletów na mecz Legia Warszawa - Ajax Amsterdam. Nie wiem na czym miała polegać ta korzyść.


Zainteresowanym miał być w świetle dotychczasowej wiedzy naczelnik skarbówki w Sosnowcu. Prezes Zagłębia tłumaczył się, że owszem pojawiła się taka prośba i w jego branży to normalne, że są osoby tzw. "VIP-y", o które trzeba po prostu dbać.

Prezes Jaroszewski sprawę traktuje bardzo poważnie, ale nie przewiduje, aby w jego sprawie pojawiły się nowe wątki. "Jestem płotką" - skwitował. Zapytany o szczegóły sprawy zasłonił się poufnością śledztwa.

- W tej sprawie nie chodziło o sport, ktoś chciał ugrać kapitał polityczny - stwierdził prezydent Chęciński.

O fakcie zatrzymania prezydent dowiedział się od prezesa i z mediów społecznościowych. 

- Nie mam żalu do działania ABW, prokuratury. Mają swoich szefów, których polecenia muszą wykonywać. Prawo jest po to, aby je przestrzegać, jest jeszcze zdrowy rozsądek - bronił prezesa Jaroszewskiego prezydent Chęciński. - Mam ogromny żal do niektórych radnych i parlamentarzystów z naszego miasta, bo zamiast zachować powściągliwość, wydawali wyroki.

Zagłębie Sosnowiec gra obecnie w I lidze. Zajmuje III lokatę w tabeli. Najbliższy mecz rozegra u siebie w sobotę 4 marca.

Czytaj więcej

 

 

 

Napisz do autorów a.baron@silesion.pl, a.wietrzyk@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Długi weekend