News, Zdrowie

Na tego raka Polki chorują częściej niż inne Europejki!

Cytologia jest, jak dotąd, najskuteczniejszym sposobem wykrywania raka szyjki macicy.

Pod względem zachorowań na raka szyjki macicy Polska niestety nadal jest w czołówce krajów Unii Europejskiej, a jak podkreślają specjaliści, 80 proc. przypadków zachorowań można by uniknąć, gdyby kobiety wykonywały regularne badania cytologiczne.

- Swego czasu w Skandynawii wprowadzono obowiązek badań cytologicznych do badań okresowych. Kobiety nie mogły dostać umowy o pracę czy przedłużyć tej umowy bez wykonania stosownych badań. To spowodowało, że w pewnym momencie umieralność na raka szyjki macicy w Skandynawii wynosiła „zero”.  Ale zachorowalność to co innego, cytologia nie chroni przed rakiem, pozwala za to na wczesne wykrycie i minimalnie inwazyjne leczenie, z zachowaniem płodności oraz wszystkich korzyści wczesnego leczenia, przez co w konsekwencji prowadzi do obniżenia śmiertelności - podkreśla dr hab. n. med. Wojciech Cnota, ordynator Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej.

W ramach Programu Profilaktyki i Wczesnego Wykrywania Raka Szyjki Macicy kobiety w naszym kraju mają możliwość wykonanie bezpłatnych badań cytologicznych raz na trzy lata. Dotyczy to Pań w wieku od 25 do 59 lat.

- Wciąż jednak za mało pacjentek z tej okazji korzysta - podkreśla doc. Cnota. -Trudno powiedzieć. dlaczego tak się dzieje. Zgłaszalność na badania cytologiczne u nas nie jest taka jaką do końca byśmy chcieli. W różnych województwach i latach zgłaszalność waha się od kilkunastu do kilkudziesięciu procent. Mimo wysiłków Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, Ministerstwa Zdrowia i NFZ nigdy nie doszła do zadowalających wyników - dodaje ordynator Klinicznego Oddziału Ginekologii i Położnictwa rudzkiego szpitala.

Regularne wykonywanie wymazu cytologicznego jest, jak dotąd, najskuteczniejszym sposobem wykrywania raka szyjki macicy. Ten nowotwór, zwany jest "cichym zabójcą", bo często w początkowym stadium nie daje żadnych objawów. Trudno uwierzyć, że w XXI wieku, w Polsce, każdego roku diagnozuje się około czterech tysięcy zachorowań, a połowa chorych musi umrzeć tylko dlatego, że zgłosiła się lekarza-specjalisty zbyt późno. 

- To są pacjentki, które trafiają potem do nas do szpitala w sytuacjach najczęściej beznadziejnych. Przyjeżdżają z zaawansowanymi stadiami raka szyjki macicy, o którym nie wiedzą, bo nie chodzą do ginekologa i nie robią cytologii. Rak szyjki macicy potrafi nie boleć nawet w zaawansowanych stadiach. Pierwszym widocznym objawem jest silne krwawienie i wtedy tak naprawdę nie można już wdrożyć ani procedur operacyjnych, ani skutecznych procedur chociażby radioterapii. Stosujemy radioterapię paliatywną żeby zahamować krwawienie i niestety nic nie jesteśmy już w stanie zrobić. Takie przypadki wciąż się zdarzają i praktycznie nie ma miesiąca by ich nie było - alarmuje doc. Wojciech Cnota.

- Rekomendacje i standardy co do częstotliwości wykonywania badań cytologicznych zmieniają się. Wcześniej był proponowany okres trzyletni, pod jednym warunkiem, że przez pierwsze 3 lata badania wykonywane starą metodą Papanicolaou dawały wyniki prawidłowe. Wtedy można było sobie pozwolić na kontrolę co 3 lata, ale bez tego ten okres wydaje się być zbyt długi. Ponadto system Bethesda ma przewaga nad systemem Papanicolaou ponieważ dostarcza nam dokładnego opisu stwierdzonych u pacjentki zmian. Wciąż mamy takie pacjentki, które nie wykonują badań cytologicznych przez kilkanaście lat a zdarzają się też takie, które na pytanie "kiedy było robione badanie" odpowiadają „nigdy”, a to jest bardzo niedobra sytuacja - dodaje.

Badania, które mogą uchronić kobiety przed tym groźnym nowotworem są całkowicie bezbolesne, cytologia przesiewowa stosowana jest w celu wczesnego wykrycia raka szyjki macicy.

„Zasada "nie będę się badać, bo jeszcze coś wykryją" naprawdę się nie sprawdza. Tak się po prostu utarło, Panie mówią „nic mi nie jest, nie idę do lekarza, przecież jestem zdrowa”, ale jeszcze raz podkreślę, że ideą badań cytologicznych jest screening, to badania skierowane do jak największej populacji bezobjawowej. Kiedy pojawiają się problemy, wtedy wykonanie cytologii ma już zupełnie inne znaczenie. Szpital jako zakład lecznictwa zamkniętego nie uczestniczy w programach przesiewowych, ale już poradnia przyszpitalna może. To tu staramy się edukować i krzewić wiedzę o cytologii przesiewowej i zachęcać pacjentki, żeby w tych okresach kiedy nie są w szpitalu (osoby po porodzie po połogu, po operacjach, gdy już proces terapeutyczny się kończy) żeby pamiętały o tym jak ważna to sprawa. One nie mają czekać na niepokojące objawy, ona mają po prostu przyjść do ginekologa. Nie wtedy kiedy zaczynają krwawić, czy pojawiają się dolegliwości bólowe, bo w przypadku raka szyjki macicy to może być już za późno. Czerwona lampka powinna zapalić się wtedy, kiedy jej ostatnia wizyta u ginekologa była rok temu”- kończy ordynator Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej.

Już za 10 dni, 27 października w rudzkim Kinie Patria w ramach cyklu „Kino dla Kobiet” odbędzie się prelekcja dr hab. n. med. Wojciecha Cnoty dotycząca profilaktyki raka szyjki macicy. Po niej tradycyjne seans filmowy, tym razem  "Wszyscy moi mężczyźni". Impreza rozpoczyna się o godzinie 17-stej.

Napisz do autora m.zawala@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Europejski Kongres MŚP