Relacja

Nauczycielu, myśl jak władza!

01:57

Nauczycielka z Zabrza ujawnia szokujące kulisy rozprawy dyscyplinarnej. Co usłyszały w wydziale oświaty zanim zostały wezwane na rozprawy?

Nie chcesz problemów? Myśl, jak władza...?

- W Wydziale Oświaty usłyszałyśmy (...), że nauczyciel szkoły publicznej nie może mieć innych poglądów, niż obecnie panująca władza - mówi Ewa Wnorowska, nauczycielka z Zabrza

Wszystko zaczęło się, kiedy jeden z nauczycieli pracujący w Zespole Szkół Specjalnych nr 39 w Zabrzu postanowił upublicznić zdjęcie swoich koleżanek z pracy. Panie, jak wiele innych kobiet, zamieściły w dniu czarnego protestu swoje zdjęcie w czarnych strojach. „Kolega” to zdjęcie zapisał i opublikował na swoim profilu opatrując je niewybrednymi komentarzami. Zwróciły się o pomoc, ale zamiast wsparcia w odparciu fali hejtu, dostały radę, której nie mogły przyjąć.

- Zwróciłyśmy się z prośbą do wydziału oświaty, do pani kurator, do pani prezydent o wsparcie nas. Żeby jakoś zatrzymać falę hejtu wobec nas, zwłaszcza przez media prawicowe w internecie - dodaje Ewa Wnorowska

Zamiast pomocy bulwersująca rada

Nauczycielka z Zabrza o konsekwencjach czarnego protestu
- Całe te postępowania były po to, żeby nauczycieli zastraszyć. Nie tylko jeżeli chodzi o czarny protest

W Wydziale Oświaty nauczycielki miały usłyszeć, że jako pracownice szkoły publicznej nie mogą mieć innych poglądów niż panująca obecnie władza. Co więcej powinny w mediach przeprosić za swoje zachowanie. Dopiero wtedy wszystko „miało być w porządku”.

- Uznałyśmy, że nie mamy za co przepraszać i sprawa skończyła się dzisiaj. Zostałam uznana za niewinną. Ja nie jestem uznana, ja jestem niewinna - mówi Ewa Wnorowska

Pięć miesięcy walki

W budynku przy ulicy Powstańców 41 już dziewięć razy komisje wydawały wyroki uniewinniające. Zdaniem nauczycielek nie musiało się tak skończyć. Twierdzą, że swoje uniewinnienie zawdzięczają obrońcom, ale także nagłośnieniu ich sytuacji. Obrońcy także dziś podkreślali, że te rozprawy miały zastraszyć nie tylko oskarżone, ale wszystkich obywateli, którzy myślą inaczej niż aktualna władza.

- Całe te postępowania były po to, żeby nauczycieli zastraszyć. Nie tylko jeżeli chodzi o czarny protest, ale zbliżający się strajk przeciwko reformie edukacji. Chodzi o to, żeby obywatele przestali wychodzić na ulice, przestali demonstrować swoje poglądy - mówi mecenas Bartłomiej Piotrowski.

Zmiana poglądów co cztery lata?

- Wynikało by z tego, że nauczyciel co cztery lata musiałby zmieniać poglądy, ale to jest raczej niemożliwe. Nauczyciel, aby wypełniać właśnie godnie swój zawód, musi mieć kręgosłup moralny, musi być wierny swoim poglądom - ocenia Ewa Wnorowska.

Słowa swojej koleżanki potwierdza Katarzyna Gwóźdź. Dodaje, że nie zamierza przestać wygłaszania swoich poglądów.

- Uważamy, że nauczyciel powinien mieć swoje poglądy, a taki nauczyciel bez poglądów, to chyba nikogo nic dobrego nie nauczy - mówi Katarzyna Gwoźdź.

MIASTO O NICZYM NIE SŁYSZAŁO

W Urzędzie Miasta w Zabrzu powiedziano nam, że nie o radach z wydziału edukacji nie słyszeli.

- Trudno mi się do tego odnieść. Z tego co wiem Wydział Oświaty wskazywał na to, że szkoła jest miejscem edukacji i wychowania uczniów, nie zaś przestrzenią manifestowania poglądów politycznych - mówi Silesion.pl Sławomir Gruszka.

Nauczycielki z Zabrza

Nauczycielki z Zabrza stały się już symbolem walki o prawo do wygłaszania własnych poglądów. Od czasu czarnego protestu wzięły udział w manifestacji 8 marca oraz w Kongresie Kobiet. Za każdym razem podkreślają, że trzeba odważnie bronić tego, w co się wierzy. Stały się inspiracją dla wielu kobiet. 

Nauczyciel szkoły publicznej nie może mieć innych poglądów niż obecnie panująca władza? One pokazały, że je mają. A przez całą sprawę są słyszalne jeszcze głośniej.

Komisja dyscyplinarna za udział w "Czarnym proteście"

Czytaj więcej

Napisz do autora m.ciesla@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Zdrowie