News

National Geographic go lubi. Mieszkańcy się go wstydzą

„Jeden z najpiękniejszych” – na temat średniowiecznego zamku w Będzinie pisał niedawno magazyn podróżniczy. Problem w tym, że otoczenie zamku to już zupełnie inna historia...

W 2016 roku awansował do szczytnego grona dziesięciu najpiękniejszych zamków w całej Polsce. Ranking sporządził wówczas magazyn National Geographic. I choć krytykanci twierdzą, że jest nieduży i mało finezyjny, zamek wybudowany w Będzinie przez Kazimierza Wielkiego to bez wątpienia perła miasta i regionu.

Marne sąsiedztwo

- Może i tak - twierdzą mieszkańcy - ale to perła rzucona przed wieprze - cytują powiedzenie. Powód? W sąsiedztwie fortyfikacji, której historia sięga IX wieku, są budynki mieszkalne. A raczej ich pozostałości. Z barierek wielorodzinnego domu - ulokowanego naprzeciw zamku - powiewają brudne szmaty. Z poszarzałych ścian sąsiednich budynków odpadły wielkie płachty tynku, a w sąsiadującym z nimi pustostanie ktoś zamurował wszystkie okna. W remoncie jest tylko jedna kamienica.

Może lepiej oglądać z daleka?

- To obraz nędzy i rozpaczy - uważa będzinianin pan Krzysztof, którego spotkaliśmy w trakcie spaceru po wzgórzu zamkowym. Wspomina niedawną wizytę rodziny z Wielkopolski.

- Byli w szoku, że wokół tak cennego zabytku może być taki śmietnik – rozkłada ręce mężczyzna.

Przyznaje, że sam wcześniej nie zwracał na to większej uwagi. - Bo pewnie przyzwyczaiłem się do takich widoków – przyznaje. Ale po wizycie rodziny zaczął się wstydzić. - Następnym razem zamek będę pokazywać z daleka – mówi pan Krzysztof.

"Mamo, dlaczego tu tak brzydko?"

Podobnie o wzgórzu zamkowym myślą inni mieszkańcy. - Miasto niedawno zrobiło tu fajny plac zabaw dla dzieci i ścieżki spacerowe, ale to za mało. Te walące się budynki i pustostany robią na miejscowych i turystach przykre wrażenie – uważa będzinianka Katarzyna Susko. Przyznaje, że lubi tu przychodzić ze swoim kilkuletnim synem. - Ale nawet on niedawno zapytał mnie czemu tu jest tak brzydko – przyznaje młoda mama. I nieco dziwi się, że magazyn National Geographic tak wysoko ocenił walory będzińskiego zamku. - Pewnie nikt z redakcji magazynu nie był na miejscu – mówi pani Kasia.

W rękach ekipy konserwatorskiej

Co na to władze miasta? Kinga Wesołowska-Bodzek, rzeczniczka prasowa będzińskiego magistratu zaznacza, że o sam zabytek miasto dba.

- W ciągu ostatnich 2 lat na renowację zamku przeznaczyliśmy kwotę ponad 700 tys zł. - zaznacza i przypomina, że remont przeszły już m.in. mury baszty, północno-wschodnie narożnika zamkowego muru i fragmentu korony muru wewnętrznego. Aktualnie zamek znów jest w rękach ekipy konserwatorskiej.

Ale co z jego otoczeniem? - W ostatnich latach uległo znacznej przemianie – mówi Wesołowska-Bodzek. Przyznaje jednak, że miasto zająć może się tylko własnym mieniem – swoimi kamienicami.

Szykuje się...komunizacja?

Będzińska rzeczniczka wskazuje prace remontowe prowadzone przy ul. Plebańskiej, nieopodal zamku. - Prowadzone są sukcesywnie, gdyż każda renowacja wymaga uzyskania zgody Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków – zaznacza. Zapowiada, że w tym roku planowane są kolejne remonty kamienic. - Staramy się też o komunalizację kamienic należących do Skarbu Państwa, co zdecydowanie przyspieszy rewitalizację tej części wzgórza. Miasto nie ma wpływu na budynki pozostające w rękach prywatnych – rozkłada ręce Kinga Wesołowska-Bodzek.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Karolinki 2017