Czytasz: Noworoczny skok do lodowatej wody. Morsy przywitały 2019 rok [WIDEO i ZDJĘCIA]

Noworoczny skok do lodowatej wody. Morsy przywitały 2019 rok [WIDEO i ZDJĘCIA]

Ten rok zaczął się zdaniem morsów zbyt upalnie. Ale i tak wskoczyli do wody.

Sinice na Paprocanach także zimą. Tym razem kąpiel dozwolona. Choć trzeba mieć w sobie dużo samozaparcia, żeby się przełamać. Klub Morsów Tyskie Sinice ma za sobą pierwszą kąpiel w tym roku. Mają nadzieję, że temperatura spadnie, bo dziś było… zbyt ciepło.

 

- Strasznie bolejemy nad tym, że te temperatury są jakie są. Najlepsze jest - 15°C , zamrożone jezioro i śnieg. Po wyjściu z wody tarzania się w śniegu i nacierania nie sposób opisać, to trzeba przeżyć - mówi Lidia Furtok, miłośniczka morsowania.

Tyskie molo z trudem utrzymało miłośników mroźnych kąpieli. W samo południe zrzucili okrycia, założyli karnawałowe akcenty i wskoczyli do wody Jeziora Paprocańskiego.

- Tutaj w Paprocanach zaczęło się od kilku osób. W tej chwili nie jesteśmy w stanie ich policzyć - mówi nam Lidia Furtok. - To jest grupa nieformalna, zbieramy się sami. 

Tyskie Morsy pierwszą kąpiel w 2019 roku mają już za sobą. Zachęcają do udziału w kolejnych wydarzeniach. Najbliższa okazja w Święto Trzech Króli. Przygodę z morsowaniem może rozpocząć niemal każdy. Do zimnej wody wchodzą dzieci od 3-4 lat. Górnej granicy nie ma, chyba, że są przeciwskazania lekarskie. Morsy zapewniają, że kilkuminutowe kąpiele hamują starzenie i odmładzają organizm. Ma być to też doskonały sposób na pozbycie się chorób i wzmocnienie odporności. Przed wejściem do wody konieczna jest porządna rozgrzewka. Szok termiczny przestanie doskwierać jeśli będziemy regularnie morsować i brać zimne prysznice. Na ten 2019 rok tyskie morsy życzą wszystkim dużo mrozu i śniegu.

Czytaj więcej