Czytasz: Palił się tramwaj. Trochę potrwa zanim wszystko wróci do normy

Palił się tramwaj. Trochę potrwa zanim wszystko wróci do normy

Po pożarze, jaki wybuchł na dachu „19-tki”, na katowicki rynek wraca ruch tramwajów. Powoli.

Płomienie zauważono ok. 10 na dachu jadącej od Bytomia-Stroszka „19-tki”. Szybko okazało się, że zapaliła się instalacja elektryczna, która zasila system klimatyzacji.

- Ogień ugasić próbował motorniczy - mówi Andrzej Zowada, rzecznik prasowy Tramwajów Śląskich. Dodaje jednak, że gaśnica nie na wiele się zdała. - Na miejsce wezwana została straż pożarna - relacjonuje Zowada.

Pół godziny później, sytuacja była już opanowana, ale na czas akcji gaśniczej spółka wyłączyła trakcję. Skutek był taki, że tramwaje przez rynek nie mogły przejeżdżać. - Tam, gdzie się tylko było to możliwe,  były kierowane na objazdy. Zakręcały m.in. na pętli Słonecznej albo placu Wolności. Trochę potrwa zanim wszystko wróci jednak do normy - nie ukrywa rzecznik Tramwajów Śląskich.

Pożar tramwaju w Katowicach na Rynku:

fot. UM Katowice

Czytaj więcej