News

Mysłowickie schronisko wychodzi na prostą?

W mysłowickim schronisku wiele się dzieje. Psy są leczone i sterylizowane. Rozpoczął się także nabór na nowych wolontariuszy. Widać światełko w tunelu. Czy placówka wyjdzie na prostą?

źródło: myslowice.toz.pl

Sprawie zaniedbań w mysłowickim schronisku przyglądamy się od początku roku. Wówczas doszło do kulminacji konfliktu pomiędzy byłymi wolontariuszami placówki a władzami. Punktem spornym był m.in. brak wolontariatu, zaniedbania dotyczące opieki weterynaryjnej nad zwierzętami, a także warunków, w których psy były przetrzymywane. Na przełomie lutego oraz marca byli wolontariusze, zarząd TOZ oraz przedstawiciele władz lokalnych doszli do porozumienia w sprawie funkcjonowania schroniska. Osiągnięto kompromis. Ustalono formę wolontariatu, udało się również przeforsować oświetlenie terenu schroniska, przeprowadzanie pozadopcyjnych wizyt przez wolontariuszy, czy opieki weterynaryjnej sprawowanej przez dwóch weterynarzy.

>> CZYTAJ: WYGRAŁO DOBRO ZWIERZĄT <<

Schronisko dla zwierząt w Mysłowicach
Schronisko dla zwierząt w Mysłowicach

“WIDAĆ PO PSACH POPRAWĘ”

Od początku marca zaczęły zachodzić ogromne zmiany w schronisku. Wolontariusze zaczęli być obecni w życiu zwierząt.

- Zaczęliśmy robić zdjęcia, opisy i aktywnie poszukujemy domów zwierzakom. Psy są leczone i diagnozowane. Naprawde widać gołym okiem, że są w lepszej kondycji. Przeprowadzane są kastracje i sterylizacje, po których nie ma powikłań. Zwierzęta są zabezpieczone po zabiegach - piszą wolontariuszki schroniska.

 

 

W mysłowickim schronisku do końca kwietnia trwa również nabór na nowych wolontariuszy. Poszukiwany jest także referent ds. adopcji. Ponadto, władze TOZ zatrudniły dwie nowe osoby, które nadzorują mysłowicki wolontariat. Anna Giera, dyrektor schroniska, przebywa na L4 i nie uczestniczy w zapowiadanych zmianach.

ANONIMOWE DONOSY

Do miasta zaczęły wpływać anonimowe donosy od rzekomych “wolontariuszek”, które wskazują na nieodpowiednią opiekę weterynaryjną. Opiekunowie zwierząt ze schroniska zaprzeczają zaniedbaniom. Twierdzą, że ktoś ewidentnie działa na szkodę zwierząt.

źródło: Wolontariat na rzecz potrzebujących zwierząt z Mysłowic

- Przykre jest to, że właśnie teraz, kiedy psy przebywające w mysłowickim schronisku mają pierwszy raz od kilkunastu lat szansę na lepszy los (są badane, leczone, zaczął funkcjonować wolontariat, opieka jest odpowiednia) to ktoś próbuje to zepsuć, pisząc tego typu fałszywe oskarżenia, nie podpisując się nawet z imienia i nazwiska i podając za "wolontariuszkę" - piszą na Facebooku wolontariuszki schroniska.

Władze miasta zapewniają, że sprawdzą anonim o nieprawidłowościach.

ZAMIAST KONKURSU BĘDZIE PRZETARG

Miasto do tej pory zapewniało, że zostanie zorganizowany konkurs, w którym zostanie wybrany podmiot sprawujący opiekę nad bezdomnymi zwierzętami z terenu miasta. Jedynym kandydatem było Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, które przez lata sprawowało pieczę nad schroniskiem. Ostatecznie oferta od TOZ-u do urzędu nie wpłynęła. Z informacji, jakie uzyskaliśmy od mysłowickiego magistratu wynika, że do końca kwietnia zostanie ogłoszony przetarg, w którym będą mogły wziąć udział również podmioty prywatne. Miasto nadal oczekuje od władz TOZ przedstawienia planu naprawczego dla schroniska oraz jasnych decyzji kadrowych związanych z obecną dyrekcją placówki. Wolontariusze obawiają się, że jeśli w przetargu wygra inna instytucja, to miasto wypowie dzierżawę TOZ-owi i psy trafią do innych schronisk.

Czytaj więcej

Napisz do autora k.pilawa@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Video